Siła euro ciąży europejskim parkietom

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A
aktualizacja: 02-01-2018, 10:29

Pierwsza w Nowym Roku sesja rozpoczęła się w dobrych nastrojach, co związane jest z opublikowanymi lepszymi od oczekiwań danymi PMI z Chin, gdzie finalny wskaźnik wzrósł do 51.5 pkt. z 50.8 pkt. w listopadzie i wstępnego odczytu na poziomie 50.6 pkt., co jest najwyższym poziomem od sierpnia.

Poprawie uległ zarówno subindeks produkcji, jak i nowych zamówień. Najmocniejszy wśród głównych walut jest dziś dolar australijski i bardzo dobrze prezentuje się sektor surowcowy. Notowania AUDUSD rysują dziesiątą z rzędu sesję wzrostową, a kurs zmierza w kierunku październikowych szczytów zlokalizowanych w rejonie 0.79. Za wzrostem australijskiej waluty oddziałuje także zwyżka notowań rud żelaza. Nieco mniejszej skali zwyżki notuje dolar nowozelandzki, który drożeje wobec USD o 0.3%. Ropa naftowa natomiast bardzo zdecydowanie zmierza w kierunku szczytów z 2015 roku, do których brakuje już tylko nieco ponad jednego dolara w przypadku odmiany WTI, która wyceniana jest już prawie na 61 USD. Notowania złota z kolei jeszcze podczas piątkowej sesji pokonały październikowe szczyty i znajdują się na najwyższych poziomach od września, a cena jednej uncji kształtuje się na poziomie niespełna 1310 USD. O ile pozytywna niespodzianka w dzisiejszych danych z Państwa Środka skutkuje poprawą sentymentu rynkowego, to jednak dane te nie zmieniają perspektyw dalszego stopniowego hamowania tamtejszej gospodarki, które przebiega jednak w bardziej łagodnym tempie niż wcześniej tego oczekiwano.

Jeśli chodzi o rynek walutowy i dolara, to początek roku absolutnie nie poprawia jego sytuacji, a słabość amerykańskiej waluty jest dalej widoczna. Traci on wobec wszystkich głównych walut za wyjątkiem japońskiego jena, któremu nie pomagają świetne nastroje na rynkach finansowych, ale i spekulacje związane z utrzymaniem ekspansywnej polityki monetarnej przez Bank Japonii. Eurodolar natomiast dalej pnie się na północ i notowany jest powyżej 1.20, a do tegorocznych maksimów brakuje tylko kilkudziesięciu pipsów. Uwzględniając stopnień deprecjacji USD w grudniu wydaje się, że zbliżamy się do poziomów, przy których rośnie ryzyko korekty, co jeśli by się zmaterializowało oddziaływałoby także w kierunku realizacji zysków na rynku surowcowym. Umocnienie wspólnej waluty i wzrost EURUSD w kierunku tegorocznych szczytów negatywnie jednak oddziałuje na europejskie parkiety. Niemiecki Dax wybił się dołem z trwającej od listopada konsolidacji i znalazł się tym samym poniżej 100-sesyjnej średniej poniżej 12800 pkt., co przemawia na kontynuacją spadków w kierunku 12500 pkt. Potencjalna korekta na rynku dolara i wciąż wyśmienite nastroje na rynkach finansowych nie powinny jednak przemawiać za takim scenariuszem, a sprzyjać powrotowi w kierunku 13000 pkt.
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Sadoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Siła euro ciąży europejskim parkietom