Siła rynków będzie pozorna

Rozmawiał: Marek Wierciszewski
opublikowano: 11-04-2018, 22:00

1. Czy to dobry moment na inwestowanie w akcje z rynków wschodzących?

W krótkiej perspektywie rynki wschodzące nie wysyłają niepokojących sygnałów, jednak w horyzoncie kilku miesięcy stoją przed dwoma głównymi zagrożeniami — zaostrzaniem polityki Fedu i nasilaniem się globalnych napięć handlowych. Historycznie okresy zaostrzania polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych, a z tym mamy obecnie do czynienia, nie sprzyjały inwestycjom w akcje z tej grupy krajów. Jeśli za sprawą wyższych stóp kapitał będzie odpływał do Ameryki, to może go zacząć brakować najpierw w najbardziej peryferyjnych gospodarkach, a potem na innych rynkach wschodzących. Kiedy w 1994 r. Fed podniósł stopy z 3 proc. do 6 proc., doszło do kryzysu meksykańskiego, a wznowienie podwyżek w 1999 r. przyczyniło się do kryzysu argentyńskiego. Tymczasem kwestia wprowadzania ceł jest najprawdopodobniej odpowiedzialna za to, że od początku roku giełdy z krajów rozwijających się, a będących eksporterami towarów przemysłowych, radziły sobie gorzej od giełd z krajów opartych na eksporcie surowców (cła powinny znacznie mocniej dotknąć te pierwsze). Przykładem jest słabe zachowanie rynku polskiego oraz silne zachowanie Rosji i Brazylii.

2. Jak to się przekłada na pana prognozy?

W najbliższych tygodniach spodziewałbym się powrotu zwyżek na rynkach wschodzących, jednak ich siła zapewne okaże się pozorna, a to tworzyłoby dobrą okazję do sprzedaży. Już około czerwca mogłoby dojść do ukształtowania długoterminowego szczytu, w związku ze zbliżaniem się szczytu globalnego cyklu koniunkturalnego oraz oczekiwaniem dalszych podwyżek stóp Fedu.

3. Czy ryzyko wybuchu globalnej wojny handlowej jest realne?

To największa niewiadoma. Wojna handlowa nie opłaca się nikomu, jednak w przeszłości takie wojny się zdarzały, a przykładem może być ta z lat 30. XX wieku. Jeśli mamy tylko do czynienia z walką między Stanami Zjednoczonymi a Chinami o pozycję w przyszłych negocjacjach, a Amerykanom uda się uzyskać ustępstwa m.in. w sprawie Korei Północnej i ochrony własności intelektualnej, to wszystko powinno rozejść się po kościach. W takim wypadku bessa lat 2018/2019 powinna okazać się wyjątkowo łagodna. Jeśli jednak Pekin nie ustąpi, a Waszyngton podejmie decyzję, by wykorzystać obecną podatność gospodarki Państwa Środka do rozprawienia się z konkurentem w walce o światową hegemonię, to nie pozostanie kamień na kamieniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Siła rynków będzie pozorna