SKA: tani „fundusz inwestycyjny”

opublikowano: 21-05-2012, 00:00

KOMENTARZ

PAWEŁ TOŃSKI partner, szef działu Real Estate w Accreo Taxand

Interpretacja ogólna ministra finansów wydana 11 maja 2012 r. wskazuje, że akcjonariusze spółek komandytowo-akcyjnych (SKA) nie będą opodatkowani PIT/CIT od dochodów wypracowanych przez SKA do momentu podjęcia uchwały o wypłacie dywidendy. Innymi słowy, wszelkie zyski z działalności SKA nie powinny podlegać opodatkowaniu na bieżąco, lecz dopiero w momencie ustalenia dywidendy. Interpretacja została niejako wymuszona przez orzecznictwo, które wskazywało na taką interpretację przepisów, choć nie zawsze minister na takie sytuacje reaguje i nie zawsze tak szybko. Interpretacja ministra z pewnością wymusi zmianę stanowiska przez organy skarbowe, które dotychczas konsekwentnie nie brały orzecznictwa pod uwagę.

W efekcie bocznymi drzwiami fiskus wprowadził tani podatkowy „fundusz inwestycyjny”. Od strony podatkowej bowiem interpretacja oznacza, że SKA oferuje w praktyce te same korzyści co fundusze inwestycyjne: odroczenie podatku do momentu dystrybucji zysków do akcjonariuszy/inwestorów. Co więcej, SKA jest nieporównywalnie tańsza i prostsza w utrzymaniu i zarządzaniu — koszty działania SKA nie przekraczają możliwości finansowych nawet niewielkich przedsiębiorców.

Zgodnie z interpretacją właściciel niewielkiego sklepu, który dotychczas prowadził w ramach działalności gospodarczej i płacił 19 proc. PIT na bieżąco, może rozważyć prowadzenie działalności w ramach SKA. Oznaczać to będzie, że jedynie kwoty wypłacane sobie (jako akcjonariuszowi SKA) będzie opodatkowywał 19 proc., podczas gdy wszelkie nadwyżki może reinwestować. Oczywiście, ten sam schemat działać może dla dużych przedsiębiorców — SKA sprzedająca mieszkania (i jej akcjonariusze) lub wynajmująca powierzchnię handlową nie będzie płacić podatku dochodowego w momencie sprzedaży mieszkań/wynajmu i cały zysk będzie mogła przeznaczyć np. na wybudowanie drugiej fazy danej inwestycji. Przykładowo, działając w ramach działalności gospodarczej lub spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i osiągając w ciągu roku zysk netto 100 tys. zł, przedsiębiorca płacił podatek dochodowy w wysokości 19 tys. zł, a zatem mógł reinwestować w swoją działalność jedynie 81 tys. zł. Obecnie, działając przez SKA — przy założeniu braku uchwały o wypłacie dywidendy — będzie mógł reinwestować całe 100 tys. zł, czyli o 19 tys. zł więcej. Trudno nie docenić możliwości uzyskania tak znacznego dodatkowego zastrzyku wolnej gotówki.

Należy docenić, że minister postanowił uregulować wyjątkowo niejednoznaczną kwestię, jaką jest opodatkowanie SKA, że zrobił to — przynajmniej częściowo — zgodnie z linią orzeczniczą sądów administracyjnych oraz że objął interpretacją zarówno osoby prawne, jak i osoby fizyczne. Pozostaje oczywiście pytanie, czy jednocześnie nie postanowi od 2013 r. zmienić przepisów, ale w tym zakresie obecnie brak jakichkolwiek wskazówek. Warto też zauważyć, że stosowane stanowisko przedstawionego w interpretacji dalej będzie prowadzić do wątpliwości, np. w zakresie różnic co do podatkowego i księgowego traktowania zysku czy pozycji zagranicznych akcjonariuszy SKA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu