Skąd się wziął amerykański dług

[MWIE]
06-03-2012, 00:00

PRZESTRZELONE PROGNOZY

Stany Zjednoczone w gronie najbardziej zadłużonych gospodarek świata? Jeszcze dziesięć lat temu nikt by w to nie uwierzył. W 2001 r. Parlamentarne Biuro ds. Budżetu przewidywało, że państwowe finanse zamkną następne dziesięć lat gigantyczną nadwyżką. Miała ona sięgnąć 5,9 bln USD.

Prognoza okazała się, delikatnie mówiąc, mocno przestrzelona. Budżet federalny faktycznie zamknął ostatnią dekadę saldem 6 bln USD, tyle że… na minusie. Skutki widać jak na dłoni. Dług publiczny sięga 100 proc. amerykańskiego PKB. Co doprowadziło amerykański budżet do tak fatalnego stanu? Odpowiedź znajdujemy w najnowszej prezentacji Departamentu Skarbu.

Przerywana linia pokazuje prognozowane dziesięć lat temu nadwyżki. Linia ciągła to faktycznie odnotowane deficyty. Aż 59 proc. ogromnej dziury budżetowej to bezpośredni skutek wydatków i cięć podatkowych dokonanych za kadencji George’a W. Busha. Pakiety stymulacyjne krytykowanego przez republikanów za zadłużanie państwa Baracka Obamy to jedyne 12 proc. przyrostu zadłużenia. Pozostałych 29 proc. nie można przypisać polityce żadnego z prezydentów.

Choć statystyki przygotowali urzędnicy administracji demokratycznego prezydenta, to jednak cały raport jest dość wyważony. Polityka George’a W. Busha zwiększyła zadłużenie o 7 bln USD, pięciokrotnie więcej niż decyzje Baracka Obamy. Najdroższe okazały się cięcia podatkowe poprzedniego prezydenta. Kosztowały budżet 3 bln USD. Wojny w Iraku i Afganistanie to wydatek 1,4 bln USD. Na tym tle pakiet stymulacyjny Baracka Obamy jest ledwie zauważalny. Kosztował zaledwie 800 mld USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: [MWIE]

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Skąd się wziął amerykański dług