Skandynawska rura z gazowymi rywalami

Anna Bytniewska
opublikowano: 29-05-2007, 00:00

PGNiG i E.ON Ruhrgas mogą spotkać się w konsorcjum budującym norweski gazociąg. Relacje między firmami zapowiadają kłopoty.

Paliwa E.ON Ruhrgas i PGNiG powalczą o swoje w gazociągu Skanled

PGNiG i E.ON Ruhrgas mogą spotkać się w konsorcjum budującym norweski gazociąg. Relacje między firmami zapowiadają kłopoty.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) w drugiej połowie czerwca ma podpisać umowę, dotyczącą przystąpienia do konsorcjum powołanego do realizacji gazociągu Skanled, który będzie tłoczył gaz z norweskich złóż w kierunku południowym przez Danię, a dalej planowanym gazociągiem Baltic Pipe do Polski. Pierwotnie zakładało, że stanie się to do końca maja. 2 maja komitet sterujący konsorcjum Gassco (europejskich firm budujących gazociąg) przyjął aplikację PGNiG.

Wejść do konsorcjum chce też niemiecki E.ON Ruhrgas, który liczy, że przez Skanled będzie dostarczać gaz do Danii. Obecność PGNiG oraz E.ON Ruhrgas pozwoliłaby zamknąć finansowanie projektu. Niemiecki koncern może jednak nie być dla PGNiG łatwym partnerem. I vice versa.

Spokojny monopolista...

E.ON Ruhrgas to partner handlowy Gazpromu oraz akcjonariusz spółki Nord Stream, powołanej do budowy gazociągu północnego. Zdaniem polskiego rządu, rura zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Polski, bo pozwoli Gazpromowi przesyłać gaz do Niemiec, omijając terytorium naszego kraju. Chce on więc zablokować niemiecko-rosyjską inwestycję. PGNiG nie obawia się jednak negatywnych konsekwencji wejścia E.ON Ruhrgas do konsorcjum budującego gazociąg Skanled, jeden z kluczowych elementów rządowej strategii uniezależnienia się od dostaw gazu z Rosji.

— Traktujemy to przedsięwzięcie wyłącznie biznesowo i jesteśmy przekonani, że nasi partnerzy w konsorcjum też tak będą je traktować — podkreśla Tomasz Fill, rzecznik prasowy PGNiG.

Przyznaje, że polityczny aspekt w sektorze gazowym ma jednak istotne znaczenie. Gerhard Schröder, były kanclerz Niemiec, jest nawet szefem rady nadzorczej Nord Stream.

— Nie obawiamy się politycznych zawirowań wokół projektu Skanled — twierdzi Tomasz Fill.

...i jego ambicje

Ani PGNiG, ani E.ON Ruhrgas nie są jeszcze pełnoprawnymi członkami konsorcjum.

— Trwają uzgodnienia warunków umowy. Chcemy jak najlepiej zabezpieczyć interesy PGNiG w konsorcjum — mówi Tomasz Fill.

PGNiG nie ujawnia więc szczegółów. Nieoficjalnie jednak udało nam się dowiedzieć, że jego udziały w konsorcjum budującym Skanled mają być większe niż E.ON Ruhrgas.

PGNiG chce nim przesyłać paliwo ze złóż Skarv i Snadd, w których ma udziały, oraz importować norweski gaz przy wykorzystaniu duńskiego systemu gazociągów oraz mającej powstać Baltic Pipe. PGNiG chce samodzielnie finansować realizację Baltic Pipe.

Gazociąg Skanled ma rozpocząć przesył gazu w 2012 r. Decyzja o jego budowie zapadnie jednak dopiero w 2009 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Skandynawska rura z gazowymi rywalami