Skarb państwa może zgarnąć z parkietu ponad 4 mld zł

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 09-01-2008, 00:00

Inwestorzy nie powinni obawiać się nadpodaży akcji — większość resztówek trafi w ręce głównych akcjonariuszy.

Sprzedaż resztówek spółek giełdowych gwarantuje okrągłą sumkę

Inwestorzy nie powinni obawiać się nadpodaży akcji — większość resztówek trafi w ręce głównych akcjonariuszy.

Z najnowszej listy prywatyzacyjnej wynika, że Ministerstwo Skarbu Państwa w ciągu dwóch lat zamierza sprzedać pakiety w ponad 300 spółkach. Wśród nich są akcje (głównie tzw. resztówki) 23 spółek notowanych na giełdzie. Gdyby decyzję podjęto teraz, biorąc pod uwagę bieżące kursy, do kasy państwa z ich sprzedaży wpłynęłoby ponad 4,16 mld zł.

Banki górą

Czy inwestorzy powinni obawiać się o to, że skarb może „sypnąć” akcjami i kursy spółek spadną?

— Jeśli mamy do czynienia z niewielkimi pakietami, to nie ma powodów do niepokoju. Z kolei wiele funduszy inwestycyjnych wykorzystuje okazję zwiększonej podaży, by dokupić akcji — mówi Adam Ruciński, doradca inwestycyjny w Kancelarii Audytorów i Doradców Ruciński i Wspólnicy.

Podkreśla, że przy upłynnieniu akcji warto skorzystać z usług domu maklerskiego, który pomoże zrobić to w „cywilizowany” sposób.

Najwięcej wart jest obecnie pakiet Banku Pekao. Skarb państwa ma w nim co prawda niecałe 4 proc. kapitału, ale przy obecnej wycenie rynkowej te akcje warte są ponad 2,22 mld zł. Walory zostaną zapewne sprzedane głównemu akcjonariuszowi spółki — włoskiemu Unicredit. MSP już negocjuje cenę. Sprzedaż prawdopodobnie odbędzie się poprzez GPW, ale w transakcji pozasesyjnej.

Na ponad 800 mln zł giełda wycenia kontrolowane przez skarb państwa akcje Ruchu. Ponad 62-procentowym pakietem zainteresowanych jest kilka podmiotów — MSP poinformowało niedawno, że ma już gotową listę chętnych. Skarb wyjdzie ze spółki, odpowiadając na ogłoszone wezwanie.

Kolejne miejsca na liście najbardziej wartościowych resztówek zajmują banki: BZ WBK i Bank Handlowy w Warszawie. Oba mają akcjonariuszy z ponad 70-procentowym zaangażowaniem, więc ze znalezieniem nabywcy niewielkich pakietów nie powinno być raczej problemu.

Sporo, bo ponad 150 mln zł, jest też wart 5-procentowy pakiet akcji MPP Świecie. Powyżej progu 100 mln zł wartości jest też obecnie resztówka Banku BPH (3,65 proc.).

Oddać i zapomnieć

Czy warto szybko pozbywać się tych akcji?

— Jeśli jest szansa, że za pół roku będzie można sprzedać je drożej — to oczywiście warto poczekać. Generalnie jednak jestem zdania, że pakietów mniejszościowych należy się pozbyć — mówi Adam Ruciński.

Dzięki temu na skarbie przestałyby ciążyć m.in. obowiązki informacyjne, związane z posiadaniem walorów giełdowych spółek.

— Jeśli inwestor — nieważne, czy jest to fundusz, osoba fizyczna czy skarb państwa — ma w portfelu jakieś nieistotne pod względem wartości akcje, to raczej nie będzie w sposób aktywny doglądać tej inwestycji. Lepiej więc skupić się na aktywach strategicznych — tłumaczy Adam Ruciński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane