Skipietrow ma szansę na partnerów z kraju i zagranicy

Anna Pronińska
opublikowano: 11-04-2008, 00:00

W spółce, którą kieruje Michał Skipietrow, może pojawić się nawet dwóch inwestorów — krajowy i zagraniczny. Finał rozmów blisko.

Mostostal Export oferuje znajomość rosyjskiego rynku i kontrakty na polskim

W spółce, którą kieruje Michał Skipietrow, może pojawić się nawet dwóch inwestorów — krajowy i zagraniczny. Finał rozmów blisko.

Mostostal Export jest bliżej budowlanego mariażu. Michał Skipietrow, prezes spółki, zapowiada, że chce zakończyć negocjacje w pierwszym półroczu. Potem sprawą zajmie się walne zgromadzenie akcjonariuszy, które będzie zwołane do końca czerwca.

Mieszane trio

O spółkę zabiegają dwie firmy zagraniczne i jedna krajowa. Oba zagraniczne podmioty są publiczne, a ich obroty przekraczają 2 mld EUR (6,91 mld zł).

— Jednemu z kandydatów Mostostal Export jest wyraźnie potrzebny. Nasza znajomość rynku i współpraca z firmami rosyjskimi przy kontraktach byłaby dla tej spółki przydatna. Poza tym chce ona wejść do Polski, by skorzystać z 80 mld EUR (276,64 mld zł) infrastrukturalnych dotacji unijnych — mówi Michał Skipietrow.

Kandydat do ręki Mostostalu podpisał ostatnio kontrakt na 1 mld USD (2,19 mld zł) na rosyjskim rynku.

Obok zagranicznego w Mostostalu może pojawić się także inwestor krajowy. Spółka rozmawia z firmą niepubliczną z branży deweloperskiej.

— Gdyby koniunktura na rynku budowlanym była taka, jak w pierwszej połowie 2007 r., to już zakończylibyśmy rozmowy. Pojawienie się w Mostostalu inwestora krajowego nie przeszkadza wejściu jednocześnie zagranicznego —mówi Michał Skipietrow.

Konkrety mogą pojawić się do połowy maja. W każdym przypadku prezes Mostostalu jest za emisją z prawem poboru.

— Najbardziej właściwe byłyby dwie emisje. Jedna kierowana do inwestora i druga z prawem poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy — mówi prezes.

Wejście inwestorów na pewno przysłuży się spółce.

— To pozyskiwanie inwestora dla Mostostalu trwa już jakiś czas, a wszystko rozbija się o wycenę spółki. Na pewno zagraniczny partner bardzo by się jej przysłużył. Mógłby zwiększyć kompetencje firmy w nowych obszarach. Plusem byłaby też możliwość startu w kontraktach na większą skalę. Dziś widać, że zlecenia na Wschodzie nie przynoszą zakładanych zysków — komentuje Maciej Bobrowski z Beskidzkiego Domu Maklerskiego.

Jego zdaniem, zagraniczny inwestor mógłby także przebudować portfel Mostostalu Export.

— Pozytywne skutki wejścia zagranicznego inwestora widać w Mostostalu Warszawa. Spółka odzyskuje rentowność — dodaje analityk.

Wschodnie inwestycje

Wybór partnera zagranicznego jest kluczowy dla Mostostalu Export, który będzie mógł startować jako partner w konsorcjach w przetargach publicznych na duże projekty.

— Firmy, z którymi negocjujemy, są zainteresowane uczestnictwem w projektach o wielkości minimum 200-250 mln USD (439,9-549,9 mln zł) — mówi Michał Skipietrow.

Tymczasem spółka, która realizuje cztery zlecenia w Rosji, przymierza się do kolejnych kontraktów na tamtym rynku.

— Jedna umowa na 10 mln USD (21,9 mln zł) to autosalon 300 km od Moskwy. Druga, na 20 mln USD (43,9 mln zł), dotyczy budowy chłodni składowej. Największa, na 32 mln USD (70,3 mln zł), to wykonanie centrum dystrybucji z budynkiem biurowym pod Moskwą — wylicza prezes.

Umowy mogą być podpisane do końca kwietnia.

— Wartość przychodów, które osiągniemy w tym roku na rynku rosyjskim, powinna wynieść 100 mln USD (219,9 mln zł) — mówi Michał Skipietrow.

Na krajowym rynku spółka bierze udział w przetargu wartości 80 mln zł. Jego rozstrzygnięcie nastąpi w połowie maja.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu