Skoda ma nową wizję

Czesi coraz mocniej stawiają na rozwój segmentu aut sportowo-użytkowych. W ich modelowej ofensywie nie zabraknie filigranowego „baby SUV-a”

Kiedyś Skoda miała w ofercie tylko jedno auto przypasowane do segmentu SUVów — model Yeti. Teraz na klientów marzących o swoim SUV-ie w salonach czeskiej marki czekają już dwa różne samochody — mniejszy karoq, za którego trzeba w Polsce zapłacić co najmniej 87,9 tys. zł, i większy kodiaq, którego ceny zaczynają się od blisko 94 tys. zł. Wkrótce dołączy mały miejski crossover zapowiadany przez prototyp o nazwie vision X. Skoda miała już niejedną wizję skrywającą konkretne litery.

Zobacz więcej

ZIELONY WABIK: Nowy SUV będzie przyciągał zwiedzających i media podczas marcowych targów w Genewie, ale to niejedyna nowość, którą pokaże tam Skoda. Obok vision X zaprezentuje także przeprojektowaną fabię. Fot. ARC

Były więc takie prototypy, jak vision D, vision C czy vision S. Najnowszy vision X został przygotowany na targi motoryzacyjne, które odbędą się na początku marca w Genewie. Na razie poznaliśmy tylko szkice samochodu zapowiadającego najmniejszego SUV-a w ofercie. Przy okazji Skoda potwierdza, że poszerzenie gamy modelowej w segmencie SUV-ów jest kamieniem węgielnym strategii rozwoju koncernu do 2025 r. Skoda vision X to samochód, który na rynku mógłby rywalizować m.in. z seatem aroną lub citroenem C3 aircross.

Brytyjski „Auto Express” określił projekt jako „baby SUV-a”, natomiast niemiecki magazyn „Auto Motor und Sport” napisał, że produkcyjna wersja ma się pojawić za rok i opisuje auto jako fabię w wersji SUV. Tak czy owak nie będzie to gigant, ale raczej filigranowy pojazd dający mieszczuchom namiastkę rasowego SUV-a. Projektanci są wierni stylistycznej strategii firmy, co widać choćby po dwuczęściowych przednich reflektorach, które przypominają zastosowane choćby w octavii czy kodiaqu. Wnętrze jest nowoczesne i proste, a deska rozdzielcza pozbawiona jakichkolwiek pokręteł — do obsługi służy duży ekran dotykowy. Vision X jest oczywiście autem z napędem hybrydowym, co też pasuje do nowej strategii Czechów.

Kontynuując modelową ofensywę, Skoda idzie za ciosem. Czeska firma nie miała jeszcze w swojej historii tak dobrego okresu jak obecnie. W zeszłym roku sprzedała na świecie 1,2 mln samochodów, co okazało się rekordem w jej 122-letniej historii. Najważniejszym ogniwem pozostaje octavia, która rozeszła się w 419 tys. egzemplarzy. Liczbę 200 tys. przekroczyły także mniejsze modele — rapid i fabia. Duży SUV kodiaq skusił 100 tys. osób, a odchodząca yeti prawie 70 tys. Nowy karoq ma w wynikach zaledwie 6,3 tys. sprzedanych egzemplarzy, ale to dopiero początek jego obecności na rynku. Czesi od lat wyjątkowo dobrze radzą sobie na naszym rynku. W 2017 r. Polacy kupili w sumie 66,6 tys. samochodów tej marki, co w klasyfikacji krajów, w których Skoda sprzedaje najwięcej aut, daje nam piąte miejsce. Największym rynkiem dla koncernu są Chiny, które wyprzedzają Niemcy i Czechy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Skoda ma nową wizję