SKOK na wielką kasę

Paweł Zielewski
21-07-2006, 00:00

Chcąc nie chcąc, pakując się w sferę zastrzeżoną dla banków, SKOK-i stały się częścią polskiego systemu bankowego. A będąc częścią polskiego systemu bankowego, powinny nie tylko być traktowane jak „dorosłe” instytucje finansowe, ale same winny podporządkować się obostrzeniom i nadzorowi, któremu podlegają banki.

Ten banał,miast prowokować uśmiech politowania, wkłada kij w mrowisko, gdzie polityka przeplata się z gigantycznymi pieniędzmi, których przepływu i pochodzenia praktycznie nikt, poza hermetycznym nadzorem o charakterze koleżeńskim, nie kontroluje.

Świat według Grzegorza Biereckiego, prezesa Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej, jest miejscem, gdzie na Bogu ducha winne SKOK-i napada lobby bankowe. Podłe banki nie mogą znieść imponująco rozwijającej się konkurencji, chcą ją zniszczyć, nakładając kaganiec, w którym same chodzą. W świecie Grzegorza Biereckiego nie ma posłów lobbujących za ułatwieniami dla kas, są tylko jednostki żądające równego dostępu klientów do usług. W tym świecie nikt nie rozumie czystych intencji SKOK-ów.

Trudno jednak logicznie, nie posądzając o złe intencje, zrozumieć, dlaczego część posłów uparcie odrzuca fakt, że kasy są jednak częścią systemu bankowego i teoretycznie same powinny już dawno zrobić wszystko, by móc konkurować o pieniądze klientów na jasnych zasadach, pod lupą tych samych instytucji. Tymczasem kasy żądają przywilejów: bankowego tytułu egzekucyjnego, zastawu rejestrowego, wpisu hipoteki do księgi wieczystej oraz przywileju rzeczywistego — przedłużenia zwolnienia podatkowego od osób prawnych. Utworzenie banku, który ma wyłącznie obsługiwać SKOK-i, nie zbliża kas do normalności. Nadal będzie to instytucja poza kontrolą, rządząca się własnymi prawami, na własną modłę gwarantująca bezpieczeństwo depozytów, dyktująca ceny pożyczek i zasad ich przyznawania.

Czemu więc nie przeciąć węzła oskarżeń i spekulacji, domysłów o powiązania z politykami PiS, a nawet z Opus Dei (bo i takie kwiatki po drodze się pojawiały)? Dlaczego nie zalegalizować tego, co i tak działa, czyli banku? Ludzie, którzy znają odpowiedź — milczą.

Ze strachu?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Zielewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / SKOK na wielką kasę