Skóra winem pucowana

Agnieszka Janas
opublikowano: 25-05-2007, 00:00

Stopy to skomplikowany mechanizm. Zbudowane są z 26 kości, wielu stawów, torebek stawowych i wiązadeł,

które wszystkie te drobne instrumenty łączą. Dzięki temu możemy chodzić, biegać, skakać.

Ta maszyneria potrzebuje wygodnego, a stopy biznesmena — także eleganckiego obuwia. Oba te warunki z pewnością spełniają buty uszyte ręcznie pod okiem Silvano Sassettiego zwanego — z włoską emfazą i odrobiną przesady — „Pavarottim szewstwa”.

Mistrz już od 30 lat pracuje w założonej przez siebie fabryce w rodzinnym mieście Monte San Pietrangeli — we Włoszech naturalnie. Powstają w niej obuwnicze dzieła sztuki z najwyższej jakości skór dla ekskluzywnych marek: Stefano Bi, Tod’s i Ermenegildo Zegna.

To mozolna, pełna kluczowych momentów robota. Wśród wielogodzinnych etapów prac nad parą obuwia swoistością wyróżniają się zwłaszcza dwa: barwienie oraz konstruowanie podeszwy.

Cierpliwość

Kolor nakładany jest wtedy, gdy pozszywane są ze sobą części tworzące wierzch buta. Do czyszczenia skóry z tłuszczu i zabrudzeń używa się klasycznych win włoskich: barolo lub chianti. W przypadku luksusowych butów — szytych w firmach francuskich — „czyścikiem” bywa szampan. Kolor nakłada się przez prawie dwie godziny szmatką owiniętą wokół dwóch palców. Na tym etapie można zabarwić obuwie na każdy kolor, sprawić, by miało połysk lub było matowe, można też kolor cieniować.

Fortel

Konstruując spód butów, fabryka Sassettiego wykorzystuje — opatentowany przez siebie — system goodyear flex. To całkowicie niewidoczna dla postronnych część z tworzywa sztucznego, zapobiegająca przemakaniu obuwia i nadająca podeszwie sprężystość. Skórzane podeszwy są tak przyszyte do butów, aby w przypadku ich zniszczenia można je było — bez ingerowania w kształt butów — odpruć i wymienić na nowe.

Buty spod ręki Sassettiego sprzedawane są na specjalnie dopasowanych do nich drewnianych prawidłach. W eleganckim, skórzanym pudełku znajdują się też m.in. środki do pielęgnacji skóry. Cena pary — średnio tysiąc euro. W Polsce obuwie takie kupić można w warszawskim salonie Ermenegildo Zegna. l

Foto: Borys Skrzyński, ARC

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu