Skutecznie, znaczy systematycznie

Rafał Fabisiak
opublikowano: 02-02-2010, 00:00

Systematyczne wpłaty są korzystniejsze niż zasobność portfela. Warto też kupować wtedy, kiedy inni sprzedają.

Sposób inwestowania w fundusze powinien zależeć przede wszystkim od tego, co inwestor tak naprawdę chce osiągnąć

Systematyczne wpłaty są korzystniejsze niż zasobność portfela. Warto też kupować wtedy, kiedy inni sprzedają.

Plan inwestowania jest równie ważny jak wybór funduszy. Układa się go, dywersyfikując portfel. Bierze się pod uwagę m.in. horyzont inwestycyjny i zamożność klienta.

— To dwa najważniejsze czynniki wpływające na kształtowanie planu. Jeśli ktoś, oszczędzając na emeryturę, inwestuje co miesiąc określoną kwotę, ma prawdopodobnie mniejszą skłonność do ryzyka niż ludzie zamożni, którzy mają większe zabezpieczenie na przyszłość — tłumaczy Tomasz Korad, członek zarządu Opera TFI.

Plan na przyszłość

Dla całego planu niebagatelne znaczenie ma też moment wejścia w inwestycję. Zdaniem Tomasza Korada przesunięcie jej np. pół roku moźe zmienić stopę zwrotu nawet o kilkanaście procent.

— Warto przełamać barierę psychologiczną, czyli kupować wtedy, kiedy inni sprzedają. Ci, którzy kupywali jednostki podczas załamania gospodarczego dwa lata temu, teraz świetnie na tym wyszli — dodaje Łukasz Kwiecień z Pioneer Pekao Investment Management.

Czy lepiej wpłacić na fundusze dużą sumę raz, czy raczej systematycznie odkładać mniejsze kwoty? Eksperci są zgodni: wpłaty lepiej rozłożyć w czasie.

— Inwestowanie wszystkiego za jednym zamachem udaje się bardzo rzadko i niewielu doświadczonym inwestorom. Lepiej odkładać co jakiś czas kwotę, na którą można sobie pozwolić — tłumaczy Łukasz Kwiecień.

Plusem jest większa elastyczność i mniejsze ryzyko dużej straty. Bo na giełdzie niekiedy już na drugi dzień po inwestycji wyceny są ujemne.

Według Łukasza Kwietnia plan powinien być konsekwentny. Nawet przy spadkach należy realizować założenia. Wycofanie się z planu w czasie bessy to najgorszy pomysł.

— Wielu inwestorów dumnie twierdzi, że są gotowi na ryzyko. Deklarowana odwaga wyparowuje jednak, gdy zaczynają się spadki, a potem ich chaotyczne zabiegi tylko pogarszają stan portfela — mówi Łukasz Kwiecień.

Kuszące statystyki

Według wyliczeń Opera TFI, wpłacając co miesiąc 882 zł na fundusze przez 20 lat (zakładając stały 13-procentowy wzrost), można uzbierać 1 mln zł. Przez 30 lat wystarczy odkładać 500 zł miesięcznie. Ale czy każdy ma szanse na emeryturze zostać milionerem?

— Teoretycznie tak. W historii giełd światowych były tylko cztery dekady, które zamknęły się na minusie. Dlatego w dłuższej perspektywie jest duże prawdopodobieństwo, że klient wyjdzie z większym kapitałem niż zainwestował — przekonuje Tomasz Korad.

Łukasz Kwiecień dodaje, że taki zysk jest możliwy, ale nie każdy będzie w stanie go wypracować. Poza tym niekiedy trzeba mocno zacisnąć pasa, by sprostać reżimowi systematycznego oszczędzania.

Balans pomaga

Kiedy klient ułoży swój portfel i plan, przełamie barierę psychologiczną, nie będzie się przejmował spadkami, a bessa przestanie się odbijać na jego psychice, pojawia się pytanie: jak często zaglądać w portfel? Czy coś zmieniać i jak?

Łukasz Kwiecień podkreśla, że dla wielu klientów byłoby lepiej, żeby w ogóle do niego nie zaglądali. Co 6-12 miesięcy inwestor powinien się jednak poradzić doradcy, czy nie powinien czegoś zmienić.

— Najgorzej wychodzą osoby, które prawie codziennie sprawdzają wartość swoich jednostek — dodaje Tomasz Korad.

Technik rebalansowania portfela jest kilka. Jeśli klient np. podzielił swój portfel, inwestując po połowie w fundusze akcji i obligacji, należy sprawdzać, czy po pewnych zmianach proporcje się nie zmieniły.

— Wtedy, mając 70 proc. w obligacjach i 30 w akcjach, można wrócić do wcześniejszych proporcji. Dodatkowo można wykorzystać bessę, kupując jednostki taniej — opowiada Łukasz Kwiecień.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu