Słabe dane z Polski i ze świata osłabiają złotego, na rynku większa zmienność

Damian Papała, Główny dealer walutowy KantorOnline.pl
22-05-2015, 11:35

W przeciągu ostatnich dwóch dni nasza waluta straciła do walut bazowych ponad 6 groszy. W czwartek po godz. 17 euro kosztowało 4,09 zł, dolar 3,68 zł, a frank szwajcarski 3,93 zł. W średniej perspektywie prawdopodobne jest powrót trendu wzrostowego.

Przyczyną obserwowanej w trakcie ostatnich sesji słabości złotego upatrywać należy zarówno w kraju, jak i poza granicami Polski. Na sytuację na rynkach globalnych znów ciążyć zaczęła sprawa Grecji. Ciągle bowiem nie ma porozumienia w sprawie dalszego kredytowania, bez czego Grecja nie będzie w stanie spłacić swoich zobowiązań wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Czasu zaś jest niewiele, bo do 6 czerwca. To sprawia wzrost awersji do ryzyka na rynkach, przez co tracą waluty takie jak nasza. Dodatkowo w tym kontekście inwestorzy przed weekendem mogą chcieć w większym niż zazwyczaj stopniu wycofać się z otwartych na złotym pozycji, co także może przyczynić się deprecjacji złotego. Po weekendzie sytuacja jednak powinna się uspokoić z tendencją do wzmocnienia złotego.

Do przeceny rodzimej waluty przyczyniły się z pewnością słabsze dane z krajowej gospodarki, gdzie rozczarowały odczyty danych o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej. Zgodnie z opublikowanymi w środę danymi GUS produkcja przemysłowa w kwietniu rdr wzrosła o 2,3 proc. wobec konsensusu wzrostu o 5,5 proc. i wobec wzrostu o 8,8 proc. w marcu. Sprzedaż detaliczna natomiast liczona rok do roku spadła o 1,5 proc. wobec konsensusu wzrostu o 1,0 proc. i wzroście w marcu o 3,0 proc.

Złotemu nie sprzyjają również zbliżająca się II tura wyborów prezydenckich, co powoduje pewien niepokój inwestorów na rynku i wzrost ruchów spekulacyjnych.

Piątkowa sesja od rana przebiega pod znakiem wzmożonej zmienności na parach złotowych.

Nasza waluta dość wyraźnie odrabia wcześniejsze straty wobec dolara, czego przyczyną jest na powrót rosnący kurs EUR/USD. Spowodował to między innymi poranny odczyt indeksu IFO z Niemiec, który nie rozczarował, osiągając poziom lekko powyżej zakładanego konsensusu.

Nadto należy jeszcze dziś zwrócić uwagę na wystąpienie przewidziane na godz. 19: 00 naszego czasu prezes FED Fed Yellen, którego tematem są perspektywy gospodarcze USA. Jednak ze względu na późną jego porę, na pełną reakcje rynku złotego poczekamy do poniedziałku.

Brak jest natomiast w trakcie dzisiejszej sesji bardziej znaczących publikacji makroekonomicznych z kraju. Tym niemniej to właśnie sprawy krajowe, a ściślej mówiąc nerwowość związana z wynikiem wyborów prezydenckich, będzie w znacznym stopniu kreować wycenę złotego w ostatnim dniu mijającego tygodnia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Damian Papała, Główny dealer walutowy KantorOnline.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Słabe dane z Polski i ze świata osłabiają złotego, na rynku większa zmienność