Czytasz dzięki

Słabość kupujących na rynku ropy naftowej

Dorota Sierakowska, Analityk, Dom Maklerski BOŚ S.A.
opublikowano: 30-07-2020, 10:07

Wczorajsza sesja pokazała, że strona popytowa na rynku ropy naftowej jest wyjątkowo słaba. Kupujący nie zareagowali bowiem istotnie na dane dotyczące dużego spadku zapasów ropy w Stanach Zjednoczonych w minionym tygodniu.

Wczoraj Departament Energii USA podał, że w minionym tygodniu zapasy ropy w USA spadły o prawie 11 mln baryłek, co było największą tygodniową zniżką od grudnia. Stłumiona reakcja inwestorów pokazuje, że taki impuls nie wystarczy już do kontynuacji zwyżek notowań ropy naftowej. Poniekąd, trudno się temu dziwić, ponieważ wielu inwestorów może sądzić, że spadek ten jest jednorazowy i niekoniecznie musi oznaczać on początek większego trendu. 

Niemniej, nawet pomijając wczorajsze dane, poruszanie się cen ropy naftowej pokazuje, że siła kupujących powoli się wyczerpuje, a notowania ropy są coraz bardziej podatne na spadkową korektę. Dynamika zwyżek w ostatnich tygodniach jest coraz mniejsza, a druga połowa lipca jest już w zasadzie okresem konsolidacji cen ropy naftowej. 

Poza tym, także sytuacja fundamentalna na globalnym rynku nie uzasadnia kontynuacji zwyżek notowań ropy. Warto nadmienić, że na globalnym rynku tego surowca nadal utrzymuje się nadwyżka, a tempo ożywienia popytu po wcześniejszych restrykcjach jest powolne. Branża lotnicza jeszcze długo nie powróci do stanu sprzed pandemii, a popyt na paliwa jest nadal wątły, bowiem sezon letnich wyjazdów wakacyjnych, tradycyjnie generujący większy popyt na paliwa, tym razem został zaburzony przez obawy związane z pandemią oraz trudną sytuację ekonomiczną wielu osób po utracie pracy. 

ZŁOTO

Złoto: inwestycyjny popyt w górę, popyt na biżuterię w dół.

Dzisiaj World Gold Council (WGC) opublikowała swój kwartalny raport „Gold Demand Trends”, prezentujący sytuację na globalnym rynku złota, ze szczególnym uwzględnieniem trendów dotyczących popytu na ten kruszec. Raport ten pokazał, że w pierwszej połowie br. światowy popyt na złoto wyniósł 2076 ton, co oznacza spadek o 6% w porównaniu do analogicznego okresu w 2019 r., kiedy to popyt znalazł się na poziomie 2205,9 ton. 

Za ogólną zniżkę popytu na złoto w największym stopniu odpowiadała ogromna zniżka popytu na biżuterię wykonaną z tego kruszcu – zniżkował on o 46% rdr z 1046,6 ton do 572 ton w I połowie br. Spadł również popyt przemysłowy na złoto (o 13%), popyt na kruszec ze strony banków centralnych (o 39%), a także popyt na złote sztabki i monety (o 17%). Ten ostatni wynikał głównie ze zniżki popytu na złoto fizyczne w Azji, której nie zdołały zniwelować nawet wzmożone zakupy złotych monet i sztabek w krajach zachodnich. 

Na szczególną uwagę w raporcie WGC zasługują informacje na temat popytu inwestycyjnego na złoto. Co prawda spadł popyt na sztabki i monety, ale w górę wystrzelił popyt na fundusze ETF oparte o złoto i podobne instrumenty finansowe – zwyżkował on o imponujące 517% rdr do poziomu 734 ton z wcześniejszych 119 ton. 

Mocne tąpnięcie popytu na złoto w Azji budzi pytania o zasadność dalszych zwyżek notowań złota. Na razie jednak perspektywy dla cen złota w średnioterminowym ujęciu pozostają dobre. Wiele wskazuje na to, że popyt na żółty kruszec krajach azjatyckich będzie się powoli odradzał, zaś popyt inwestycyjny pozostanie wysoki – zwłaszcza biorąc pod uwagę niedawne wybicie się cen złota na historyczne rekordy i zbliżenie się do poziomu 2000 USD za uncję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Sierakowska, Analityk, Dom Maklerski BOŚ S.A.

Polecane