Słabość złotego nie zaskakuje

  • Marek Rogalski
24-08-2012, 00:00

WALUTY

Materiał do dodatkowych przemyśleń, czy zainicjowanie programu QE3 ze strony Fedu już podczas wrześniowego posiedzenia jest rzeczywiście tak prawdopodobne, jak to niektórzy sądzili chwilę po publikacji zapisków z ostatniego posiedzenia Fed, dał James Bullard. Ten jastrząb z Fedu, niemający w tym roku prawa głosu w FOMC, słusznie zauważył, że ostatnie dane makro były nieco lepsze i tym samym, jak określił, zapiski są trochę „nieświeże”.

Dla rynku ważne będą rezultaty zaplanowanego na wczorajszy wieczór spotkania kanclerz Angeli Merkel i francuskiego prezydenta Francois Hollande’a. Nie można wykluczyć, że treść oświadczenia będzie zbliżona do tego, co już kilka tygodni temu zaprezentował niemiecko-francuski tandem. Zaakcentowana zostanie gotowość do ustępstw względem Grecji, ale dopiero po wnikliwym zapoznaniu się z raportem trójki w październiku. Politycy najpewniej też zgodzą się z tym, że należy zrobić wszystko, aby uratować strefę euro, dając tym samym swoje wsparcie dla działań szefa EBC. To jednak pokazuje, że trudno oczekiwać tu czegoś przełomowego. Mamy zatem dobry pretekst do korekty. Głębsza korekta na EUR/USD może rozpocząć się dopiero po wspólnym oświadczeniu polityków, które może doprowadzić do chwilowego wybicia ponad barierę 1,2571. W kontekście tak zarysowanego scenariusza dla EUR/USD oraz potencjalnych wątpliwości wokół QE3 nie zaskakuje zbytnio widoczna wczoraj słabość złotego.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Słabość złotego nie zaskakuje