Czytasz dzięki

Słaby złoty i drugi próg zadłużenia

Przemysław Kwiecień
opublikowano: 30-11-2010, 00:00

Po raz kolejny, kiedy na rynku w odniesieniu do złotego mieliśmy niemal samych optymistów, nastąpił silny zwrot akcji. Pikanterii sprawie dodaje to, że ryzyko przekroczenia progu 55 proc. zadłużenia względem PKB już w tym roku jest niezerowe.

W ubiegłym tygodniu na łamach "PB" sugerowałem, że spokojna reakcja złotego na wydarzenia wokół Irlandii powinna wzbudzić naszą czujność. Tak się bowiem składa, że złoty zarówno na upadek Lehman Brothers, jak i na grecką fazę kryzysu w strefie zareagował z pewnym opóźnieniem — już po tym, jak zaczęły pojawiać się głosy, iż jest na te wydarzenia odporny. Podobnie było tym razem. Początkowa reakcja na silną przecenę euro była łagodna. Silniej złoty zaczął tracić dopiero w ubiegłym tygodniu, czemu towarzyszył zauważalny wzrost rentowności polskich obligacji, zwłaszcza z dłuższego końca krzywej.

Atmosferę podgrzewa to, że prawdopodobieństwo przekroczenia ustawowego progu zadłużenia sektora finansów publicznych na poziomie 55 proc. PKB już w tym roku — wcześniej nikłe — zaczyna rosnąć. Gdyby tak się stało, cała batalia związana z OFE odbyłaby się na próżno. To, czy tak się stanie, wiedzieć będziemy ze sporym opóźnieniem, m.in. ze względu na późne publikacje statystyk samorządów czy danych o nominalnym PKB. Jednak w przypadku niekorzystnego rozwoju sytuacji na rynkach globalnych nie można wykluczyć wzrostu kursów USD/PLN i EUR/PLN odpowiednio w okolice 3,30 i 4,20, a przy takich poziomach zadłużenie sektora powyżej wspomnianego progu można już sobie wyobrazić.

Czy tak się stanie? Wiele zależy od sytuacji w Europie, która zdeterminuje skalę korekty na złotym (mimo wszystko wciąż mamy tylko korektę). Wydaje się, iż przejście do etapu portugalskiego jest bardzo prawdopodobne, ale istotne jest nie tylko, czy tak się stanie, ale także: kiedy to nastąpi. Może się bowiem okazać, że np. przyjęcie budżetu przez Irlandię (7 grudnia) czasowo uspokoi sytuację, a np. obniżki ratingów (Moody’s ma zdecydować o tym na początku stycznia) na nowo przyczynią się do wzrostu nerwowości. Na rynku pojawiają się także głosy, iż rząd może próbować na ostatniej sesji roku sprzedawać waluty, aby zminimalizować opisane ryzyko.

Przemysław Kwiecień

X-Trade Brokers DM

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy