Śląski model wart jest upowszechnienia w całym kraju

Andrzej Arendarski
opublikowano: 04-05-2006, 00:00

Rocznica przystąpienia do Unii Europejskiej stała się okazją do przypomnienia gospodarczych osiągnięć regionów Polski, nie tylko w kontekście wykorzystania środków unijnych. Liczby potwierdzają, że po okresie trudności na ekonomicznego tygrysa kraju ponownie wyrasta Śląsk. Jedną z przyczyn sukcesu są bliskie związki biznesu z nauką. Ponad sto śląskich ośrodków badawczych i instytucji wspierających przedsiębiorczość stara się pomagać małym i średnim firmom.

Kilkuset przedsiębiorców właśnie wypełnia na Śląsku ankiety, w których wskazują największe bariery zagradzające drogę ich konkurencyjności. To część planu „500 dni” działań na rzecz innowacyjności tamtejszej gospodarki. Tworzony od kilku lat Regionalny System Innowacji ma przybrać kształt powiązań między firmami i m.in. placówkami badawczymi. W sumie w latach 2007-13 projekty wspierające na Śląsku konkurencyjność i innowacyjność będą mogły otrzymać 300 mln EUR unijnego dofinansowania.

Żeby sięgnąć po te pieniądze, firmy muszą zdefiniować swoje potrzeby i określić oczekiwania wobec instytucji zajmujących się transferem technologii. Chodzi m.in. o odpowiedź na pytanie, co jest potrzebne małym i średnim przedsiębiorstwom do zapewnienia stabilnej pozycji na konkurencyjnym rynku, czy instytucje sektora badań i rozwoju mogą stać się partnerem firm we wdrażaniu innowacji oraz jakie formy współdziałania są najlepsze. Krajowa Izba Gospodarcza przystępuje do tworzenia programu, który rozszerzyłby śląski projekt na cały kraj.

Andrzej Arendarski

prezes KIG

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Arendarski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy