SLD apeluje do SdPl i UP o wspólny start w wyborach

Polska Agencja Prasowa SA
30-03-2005, 15:42

SLD zaapelował do Socjaldemokracji Polskiej i Unii Pracy o pilne podjęcie rozmów zmierzających do wyłonienia wspólnego kandydata na prezydenta oraz stworzenia wspólnych list wyborczych do parlamentu - oświadczył szef Sojuszu Józef Oleksy po środowym posiedzeniu Rady Krajowej partii.

SLD zaapelował do Socjaldemokracji Polskiej i Unii Pracy o pilne podjęcie rozmów zmierzających do wyłonienia wspólnego kandydata na prezydenta oraz stworzenia wspólnych list wyborczych do parlamentu - oświadczył szef Sojuszu Józef Oleksy po środowym posiedzeniu Rady Krajowej partii.

    Zadeklarował, że Sojusz jest gotowy do podjęcia takich rozmów. Zwrócił się do SdPl i UP "o pilne, do 9 kwietnia, podjęcie rozmów, bez warunków wstępnych i bez uprzedzeń".

    Według SLD, marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz jest dobrym kandydatem na prezydenta, który może uzyskać poparcie nie tylko lewicowych wyborców. Oleksy przyznał jednocześnie, że również lider SdPl Marek Borowski jako kandydat na prezydenta jest dobrze oceniany. "Ale skłaniamy się do kandydatury WłodzimierzaCimoszewicza" - dodał.

    Oleksy powiedział, że w rozmowie z Cimoszewiczem Sojusz zapowiedział udzielenie mu poparcia w wyborach prezydenckich, ale - jak podkreślił - nie wystarczy tylko poparcie lewicy, bo kandydat, który chce wygrać, musi uzyskać szersze poparcie.

    Według Oleksego, jeśli SdPl i Marek Borowski nie podejmą apelu o wspólne listy i wspólnego kandydata, "wówczas wezmą na siebie odpowiedzialność za brak wspólnego frontu lewicy w wyborach".

    Środowa Rada Krajowa SLD nie głosowała nad wnioskiem lidera podkarpackiego Sojuszu Krzysztofa Martensa, który proponował, aby to klub SLD złożył wniosek o samorozwiązanie Sejmu i aby wybory do parlamentu mogły się odbyć jak najszybciej.

    Według Oleksego, Martens wycofał swój wniosek po dyskusji na posiedzeniu zarządu, które odbyło się przed posiedzeniem Rady. Lidera podkarpackiego SLD nie było na sali obrad Rady. Jak powiedział później PAP Martens, "zarząd SLD prawie w całości oczekiwał" od niego wycofania wniosku. Zaznaczył, że podporządkował się tym namowom "z najwyższą niechęcią", bo - jak dodał - jest "lojalnym i posłusznym członkiem partii".

    Martens powiedział również, że ponieważ "wymuszono" na nim wycofanie wniosku, stracił chęć do uczestnictwa w środowym posiedzeniu Rady Krajowej partii.

    Oleksy powtórzył, że Sojusz opowiada się za konstytucyjnym, jesiennym terminem wyborów parlamentarnych. Pytany, czy 5 maja, kiedy będzie głosowany wniosek o samorozwiązanie Sejmu, w klubie Sojuszu będzie obowiązywała dyscyplina odparł: "U nas zasada dyscypliny jest zawsze, chyba, że jest inna decyzja". Na pytanie, czy możliwe jest, że do 5 maja Sojusz zmieni decyzję odpowiedział: "W życiu wszystko można zmienić; cały czas obserwujemy sytuację". 

    Ponadto Rada Krajowa SLD przyjęła sprawozdanie finansowe partii za ubiegły rok.

    Jak powiedział skarbnik Sojuszu Edward Kuczera, łączna kwota środków pozyskanych w 2004 r. na finansowanie działalności statutowej partii to nieco ponad 27,5 mln zł. Jak dodał, na takim samym mniej więcej poziomie były poniesione wydatki - nieco mniej niż 27,5 mln zł.

    W przychodach dominująca pozycja to subwencja pozyskana z budżetu państwa; składki (podstawowa oraz składki specjalne od parlamentarzystów) to ok. 20 proc. przychodów; a reszta to np. darowizny - podał Kuczera. W kosztach jedna ze znaczących pozycji to wydatki poniesione na finansowanie ubiegłorocznej kampanii do Parlamentu Europejskiego; pozostałe wydatki zostały poniesione na działalność statutową partii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / SLD apeluje do SdPl i UP o wspólny start w wyborach