Słoneczne piaski w zasięgu ręki

Marta Sieliwierstow
27-05-2011, 00:00

Apartament nad Morzem Czarnym lub Śródziemnym kosztuje nawet o połowę mniej niż zaledwie trzy lata temu. Za 100-200 tys. zł można kupić nieruchomość wakacyjną w Bułgarii, a nawet w Hiszpanii.

Kryzys finansowy i problemy fiskalne niektórych państw europejskich nie pozostały bez wpływu na rynek nieruchomości. Ceny w większości krajów spadły, dzięki czemu wzrosła dostępność mieszkań i domów wakacyjnych. Na przykład w porównaniu do połowy 2008 r. ceny w Bułgarii są niższe o około 40 proc. W Hiszpanii oficjalne statystyki mówią o 20-proc. spadkach w stosunku do końca 2007 r., ale przeceny w miejscowościach nadmorskich były nawet dwukrotnie wyższe. Nie wszędzie jednak — na Balearach już widać pierwsze wzrosty, a lokalni deweloperzy myślą o rozpoczynaniu nowych inwestycji.

— Na rynku hiszpańskim jest dostępnych milion nieruchomości, a nabywców znajduje niewiele ponad 30 tys. obiektów miesięcznie. Można się więc spodziewać dalszego spadku cen domów i mieszkań w Hiszpanii — prognozuje Bartosz Turek z Home Broker.

Zamieszkać w Hiszpanii

Nie wszystkim deweloperom przeceny są straszne. Przeciwnie — widzą w nich szansę na skuszenie potencjalnych nabywców.

— Kupno nieruchomości wakacyjnej nie tylko daje możliwość wyjazdu na wakacje w dogodnym czasie, ale przede wszystkim jest dobrą lokatą kapitału i możliwością dodatkowego zarobku — przekonuje Ireneusz Horowski, przedstawiciel hiszpańskiego kompleksu Doncella Beach.

Kompleks Doncella Beach znajduje się w mieś-cie Estepona na wybrzeżu Costa del Sol. Obejmuje apartamenty, penthouse’y i dwupoziomowe rezydencje — łącznie 85 lokali w siedmiu budynkach. Lokale mają od 66 do 346 mkw. i wszystkie są urządzone. Dwupoziomowe rezydencje wyposażono w prywatne baseny na ostatnich piętrach. Z okien apartamentów rozciąga się widok na Cieśninę Gibraltarską. W kompleksie znajdują się również: wspólny dla wszystkich mieszkańców basen, spa, łaźnia szwedzka, siłow-nia, sala do fitnessu i jogi.

— Polskie społeczeństwo stale się bogaci i staje się bardziej mobilne. Oferty dotyczące nieruchomości za granicą są skierowane przede wszystkim do niszowej grupy, która jest zainteresowana na przykład atrakcyjnie położonym drugim czy trzecim mieszkaniem, wykończonym w wysokim standardzie, urządzonym i wyposażonym w liczne udogodnienia, takie jak prywatny basen, bar, spa i klub fitness — wylicza Ireneusz Horowski.

Zagraniczne ceny

Jak gruby trzeba mieć portfel, by stać się właścicielem nieruchomości nad ciepłym morzem? Najtaniej jest w Bułgarii. Według szacunków Home Broker, mieszkania w bułgarskich kurortach można kupić nawet za mniej niż 100 tys. zł. Za dwupokojowe wykończone mieszkanie (72 mkw.) w odległości 150 metrów od plaży w Słonecznym Brzegu trzeba zapłacić 138 tys. zł. Niemal dwukrotnie drożej jest w Hiszpanii. Dwupokojowe mieszkanie (56 mkw.) w miejscowości Calpe na Costa Blanka kosztuje ponad 210 tys. zł.

Dość drogie są mieszkania w Portugalii i Grecji. Dwupokojowe mieszkanie (62 mkw.) na południowym wybrzeżu Portugalii, w odległości 2 km od morza, kupi się za ponad 580 tys. zł. Natomiast kupno trzypokojowego mieszkania (75 mkw.) w miejscowości Kallikratia (40 km od Salonik), 600 metrów od plaży to koszt ponad 430 tys. zł.

Najdrożej jest we Francji i Monako. We Francji należy się liczyć z kosztem około 10 tys. zł/ mkw. To jednak niewiele w porównaniu z cenami w niewielkim księstwie Monako, gdzie metr apartamentu kosztuje tyle, ile tania kawalerka w Warszawie — 177 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Słoneczne piaski w zasięgu ręki