Słowa Belki umocniły złotego

Marek Rogalski
19-05-2011, 10:34

Szef NBP przyznał, że możliwe są dalsze podwyżki stóp procentowych, a złoty ma potencjał do umocnienia.

Opublikowane wczoraj zapiski z kwietniowego posiedzenia Fedu pokazały, że członkowie tego gremium sporo uwagi poświęcili dyskusji nt. strategii wychodzenia z obecnej ultraliberalnej polityki. Stwierdzono, że sprzedaż aktywów zgromadzonych przy okazji programów QE powinna być prowadzona stopniowo – nawet, pierwszym ruchem może być podwyżka stóp procentowych. Oczywiście, natychmiast zastrzeżono, że nie oznacza to, by Fed był gotowy do podjęcia takich działań w najbliższym czasie.

Marek Belka, prezes NBP
Zobacz więcej

Marek Belka, prezes NBP

Rynek odebrał te słowa jako sygnał, że na program QE3 raczej nie ma co liczyć – zresztą większość członków Fed uznała to za mało realne, chyba, że perspektywy gospodarcze znacząco by się pogorszyły. Tyle, że co można nazwać „znaczącym pogorszeniem”? Ostatnie dane makro napływające z USA zaczynają budzić obawy; ale czy będą one na tyle wystarczające, aby skłonić członków Fedu do utrzymania „gołębiego” nastawienia, od którego sami zdają się powoli odchodzić? To w najbliższym czasie może być jedno z kluczowych zagadnień warunkujących przyszłą koniunkturę na rynkach finansowych – zwłaszcza, gdyby dane napływające z USA były dalej rozczarowujące.

Kilka istotnych publikacji poznamy już dzisiaj – o godz. 14:30. podane zostaną cotygodniowe dane z rynku pracy, a o godz. 16. odczyty dynamiki sprzedaży domów na rynku wtórnym, indeks aktywności sektora wytwórczego w Filadelfii oraz wskaźniki wyprzedzające w gospodarce. Poza tym, zwracam też uwagę na dane o sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii (godz. 10:30.) i popołudniowe wystąpienie szefa Europejskiego Banku Centralnego.

Czy szef ECB nawiąże do tematu Grecji? Niewykluczone. Zwłaszcza, że ta kwestia cały czas zajmuje czołówki depesz agencyjnych. Dzisiejszy "Financial Times" donosi, jakoby J.C.Trichet był wściekły na szefa Eurogrupy, że ten nie skonsultował z nim poniedziałkowego pomysłu „reprofilingu”, czyli negocjacji zmierzających do wydłużenia czasu spłaty greckiego długu. ECB obawia się, że rynki odbiorą to jako sygnał zbliżającej się rzeczywistej restrukturyzacji długu Grecji i jest temu przeciwny. To sprawia, że kurs EUR/USD który wcześniej wzrósł w okolice 1,43 po lepszym zamknięciu się Wall Street, a także za sprawą doniesień prasowych, jakoby w ostatnich dniach Chińczycy kupowali hiszpański i włoski dług, zniżkował po otwarciu sesji europejskiej w okolice 1,4250. Jednocześnie nie szkodzi to zbytnio złotemu, który został dzisiaj nieco wsparty przez słowa szefa NBP. Prof. Marek Belka przyznał, że możliwe są dalsze podwyżki stóp procentowych, a złoty ma potencjał do umocnienia. Zaznaczył jednak, że impuls inflacyjny zaczyna się wyczerpywać i tym samym podwyżek stóp nie powinno być zbyt wiele – to jednak inwestorzy zdaje się zignorowali.

EUR/PLN: Kurs powrócił wczoraj wieczorem poniżej 3,92 i dzisiaj rano widać, że rejon ten ponownie spełnia rolę oporu. Nie wiadomo jednak, czy widoczna od rana przecena EUR/USD nie osłabi nam złotego. Tym samym nie można wykluczyć, że kurs wróci nam w okolice 3,93, gdzie można umiejscowić silny opór.

USD/PLN: Dolar zdołał powrócić wczoraj wieczorem poniżej poziomu 2,75, ale dzisiaj za sprwą spadającego EUR/USD powrócił ponad ten poziom. To może być sugestia, że szanse na zejście w okolice 2,70-2,72 w tym tygodniu oddalają się i trzeba uwzględnić możliwość powrotu w powyżej 2,77.

EUR/USD: Od wczoraj widać, że rynek zaczyna mieć problemy z trwalszym wyjściem ponad strefę oportu 1,4280-1,4300, co może być sygnałem, że perspektywa zwyżki w okolice 1,44 zaczyna się oddalać. Jeżeli dojdzie do złamania wsparcia na 1,42, to będzie to sygnał powrotu do spadków z celem poniżej 1,40 w przyszłym tygodniu.

GBP/USD: Wczoraj funtowi zaszkodziły „gołębie” zapiski z posiedzenia Banku Anglii, dzisiaj niewiadomą pozostaje odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej w kwietniu o godz. 10:30. Widać jednak, że rynek zachowuje się zgodnie z sygnałami analizy technicznej, które wskazywały, że spadek poniżej 1,6230 prędzej czy później będzie oznaczał ruch w stronę 1,60. Jeżeli dzisiaj złamiemy wczorajsze minimum w okolicach 1,61, to droga do w/w poziomu będzie otwarta. Opór to rejon 1,62.

Marek Rogalski
Analityk DM BOŚ (BOSSA FX)

Powyższy materiał nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących  instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców ( Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715). Nie jest również tekstem promocyjnym Domu Maklerskiego BOŚ S.A. Pełny raport można znaleźć pod adresem www.bossa.pl.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Waluty / Słowa Belki umocniły złotego