Słupskie PGK połączyło ekologię z biznesem

Mirosław Konkel
26-02-2010, 00:00

Być rentownym i mieć dobrą reputację — takie cele przed sobą stawiają władze samorządowej firmy.

Komunalna spółka wchodzi do grona Gazel Biznesu

Być rentownym i mieć dobrą reputację — takie cele przed sobą stawiają władze samorządowej firmy.

Już dziesięć lat "Puls Biznesu" wyróżnia najbardziej dynamiczne małe i średnie spółki tyłem "Gazel Biznesu". Kryteria nie są uznaniowe. To, czy firma należy go grona najdynamiczniejszych firm, zależy wyłącznie od niej, a konkretnie od jej wyników finansowych. W tym gronie znajdują się także firmy komunalne, co pozornie może dziwić, bo przecież ich głównym celem nie jest przecież wzrost wartości przedsiębiorstwa, ale zaspokajanie potrzeb lokalnej społeczności. Może jednak z dobrym skutkiem połączyć te dwa cele. Przykładem może być Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Słupsku (PGK), kontrolowane przez miejski samorząd. Od 2006 r. obroty PGK wzrosły o 138,5 proc. To w rankingu Gazel z województwa pomorskiego dało mu 161. miejsce w grupie 284 wyróżnionych firm.

Tanim kosztem

Dziś słupska spółka, która zatrudnia prawie 290 osób, zajmuje się porządkowaniem ulic, wywożeniem i unieszkodliwianiem odpadów. Ale jej zarząd stara się powiązać ekologię z biznesem. PGK chce znacznie rozwinąć działania w zakresie przetwarzania gazu składowiskowego na energię. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, o finansowym i technologicznym wsparciu tego typu projektów firma rozmawia nawet z ministerstwem środowiska Niemiec. Natomiast już w najbliższych tygodniach może dojść do podpisania z fińską firmą kontraktu dotyczącego neutralizacji i odbioru olejów przepracowanych.

— Cały czas szukamy nowych proekologicznych źródeł, z których bez ponoszenia dużych bądź nawet żadnych nakładów finansowych możemy czerpać zysk. Jesteśmy w trakcie negocjacji umowy o dzierżawę części terenu składowiska odpadów w Bierkowie pod budowę siłowni wiatrowych — mówi dr Andrzej Gazicki, prezes PGK.

Z pomocą Unii

Spółka włącza się i inicjuje działania ekologiczne, społeczne i charytatywne. Korzystając z funduszy ochrony środowiska i wsparcia Unii Europejskiej, zrealizowała trzy etapy "Kompleksowego programu segregacji odpadów w Bierkowie dla miasta Słupska i powiatu słupskiego". Całkowity koszt projektu to 17,6 mln zł, z czego UE — w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego — dała 9,7 mln zł. Dzięki temu powstały m.in. sortownie tworzyw sztucznych, szkła i odpadów komunalnych. Kupiono też specjalistyczny sprzęt i 750 pojemników na surowce wtórne. W konsekwencji większa ilość odpadów jest poddawana segregacji i przekazywana do recyklingu.

Władze spółki miały nosa. W odpowiednim momencie udało im się podwoić ilość odzyskiwanych surowców wtórnych. Sprzedało je jeszcze przed załamaniem na rynku, kiedy ceny były stosunkowo wysokie.

Kolejnym polem aktywności PGK w zakresie odpowiedzialności społecznej jest "zielona" edukacja, kierowana do wszystkich — od przedszkolaków i dzieci ze szkół podstawowych, przez uczniów gimnazjów i szkół średnich, po studentów.

— Organizujemy lekcje ekologiczne na terenie Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów w Bierkowie oraz konkursy z ochrony przyrody i racjonalnego gospodarowania — chwali się Andrzej Gazicki.

Priorytety

Zdaniem prezesa, właściwie prowadzone działania proekologiczne służą dwóm celom: osiągnięciu rentowności i budowie reputacji.

— Robimy wszystko, aby firma była postrzegana przez mieszkańców jako rzetelny i wiarygodny partner w zaspokajaniu potrzeb społeczeństwa — zapewnia Andrzej Gazicki.

Z myślą o wygodzie mieszkańców powstało nowoczesne biura obsługi klienta. Pomieszczenie jest w większości pozbawione barier architektonicznych dla ludzi poruszających się na wózkach lub o kulach.

— Komfort komfortem, ale najważniejszym elementem biura powinien być profesjonalny personel stosujący nowoczesny marketing by na potrzeby interesantów odpowiadać szybko, kompetentnie i z wysoką kulturą osobistą. To jest nasz priorytet — twierdzi szef PGK.

Słupskie PGK to przykład marketingowego Świętego Graala: spółka dba o renomę i na efekty nie trzeba długo czekać. W ciągu ostatnich dwóch lat liczba podpisanych przez nią umów z klientami wzrosła prawie dwukrotnie.

Dla Michała Prochwicza z Kancelarii Krassowski dobre wyniki słupskiej Gazeli to dowód na to, że czasem warto rozważać przekształcenie zakładu budżetowego w spółkę prawa handlowego. Przy profesjonalnym podejściu gminy do takiej firmy — wskazuje prawnik — może ona zupełnie dobrze odnaleźć się w realiach wolnego rynku. Z korzyścią zarówno dla samorządu, jak i dla mieszkańców.

— Sukces wielu spółek komunalnych może być przykładem na to, że komercjalizacja nie musi oznaczać pogorszenia jakości usług — podkreśla Michał Prochwicz.

O tytuł Gazeli Biznesu 2009 mogły się ubiegać firmy, które:

rozpoczęły działalność przed 2006 r. i prowadzą ją nieprzerwanie do dziś

w latach 2006-08 nie odnotowały straty

w 2006 r. osiągnęły wartość sprzedaży nie mniejszą niż 3 mln zł i nie większą niż 200 mln zł

w latach 2006-08 z roku na rok notowały przyrost sprzedaży

przynajmniej od 2006 r. publikowały wyniki finansowe w Monitorze Polskim B lub udostępniły informacje na ich temat firmie Coface Poland lub redakcji "Pulsu Biznesu"

O miejscu firmy w rankingu decydował wyrażony w procentach przyrost obrotów osiągnięty w trzech kolejnych latach — im większy, tym wyższa pozycja.

W tym roku odbędzie się XI edycja "Gazel Biznesu". Zapraszamy!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Samorządy / Słupskie PGK połączyło ekologię z biznesem