Służbowo latamy głównie... latem

Małgorzata Grzegorczyk
19-12-2008, 00:00

Mamy piątek? No to jedziemy w podróż służbową — wynika z raportu eSKY.pl. Nawet w czasach kryzysu.

Podniebnego spowolnienia na razie nie widać

Mamy piątek? No to jedziemy w podróż służbową — wynika z raportu eSKY.pl. Nawet w czasach kryzysu.

Latem Polacy jeżdżą nie tylko na wakacje, ale i na spotkania biznesowe. Najwięcej, bo ponad 40 proc., podróży służbowych odbyło się w tym roku od lipca do września — wynika z raportu eSKY.pl, serwisu sprzedaży agencyjnej biletów lotniczych w internecie. Firma przygotowała go na podstawie 14 tys. rezerwacji na loty biznesowe, dokonanych w pierwszych trzech kwartałach. Najczęściej wybieranym dniem rozpoczęcia wyjazdu jest... piątek (18 proc.). Biznesowe wyjazdy trwają zwykle dłużej niż jeden dzień, ale krócej niż tydzień — dzieje się tak w przypadku niemal 80 proc. z nich.

Nie bój się fiskusa

Wyjazdy często zahaczają o weekend, bo dzięki temu firmy korzystają z tańszych taryf biletowych. Dlatego firmy nie muszą obawiać się zarzutów urzędu skarbowego, że wrzucają w koszty wyjazdy niekoniecznie służbowe.

— Jeśli firma jest w stanie udowodnić, że koszt wyjazdu obejmującego weekend jest niższy niż w innej opcji, urząd skarbowy nie powinien mieć zastrzeżeń. Spółka powinna mieć uzasadnienie ekonomiczne takiej decyzji, a urzędnicy powinni kierować się po prostu zdrowym rozsądkiem — mówi Ewa Grzeszczak, doradca podatkowy w Deloitte.

Nie jest zaskoczeniem informacja, że menedżerowie wybierają częściej linie tradycyjne niż tanie. Ale przewaga jest niewielka i wynosi 4 pkt proc. Podróżujący na koszt firmy ludzie to poważny klient linii lotniczych, szczególnie tradycyjnych. Według obliczeń eSKY.pl, bilety służbowe stanowią 38 proc. biletów sprzedanych przez linie regularne i 14 proc. — tanie.

Co ciekawe jednak, tanie linie wcale nie są dużo tańsze w przypadku podróży służbowych. Średnia cena biletu kupionego przez firmę jest podobna i wynosi 486 zł w liniach tradycyjnych w porównaniu z 448 zł w tanich.

Latają, jak latali

Choć pełnych danych jeszcze brak, eSKY.pl już zauważa, że w IV kwartale firmy nie oszczędzały na wyjazdach.

— Liczba rezerwacji i sprzedaży w III i IV kwartale tego roku utrzymała się na bardzo zbliżonym poziomie, różnica procentowa jest w ramach błędu statystycznego. Sprzedaż pozostała w miarę stała, bez większych zmian — czy to ze względu na okres świąteczny, czy też ewentualne spowolnienie spowodowane kryzysem, który na razie, jak widać, nie uderzył w nasz rynek biletów lotniczych — komentuje Łukasz Habaj, wiceszef i jeden z udziałowców eSKY.pl.

Z Radomia na parkiet

e.SKY.pl, założona trzy lata temu firma z Radomia, ocenia, że ma ponad 40 proc. w rynku agencyjnej sprzedaży biletów lotniczych online. W przyszłym roku ten udział ma wzrosnąć do ponad 50 proc. Firma planuje też ekspansję zagraniczną, a w drugiej połowie 2009 r. — debiut na GPW. W tym roku eSKY.pl przewiduje, że osiągnie 78 mln zł przychodów i 1,8 mln zł zysku netto. W przyszłym roku sprzedaż ma się prawie podwoić, a zysk przekroczyć 4 mln zł.

13

proc. Taka część podróży służbowych trwa 7-30 dni...

76

proc. ...taka do dni siedmiu...

proc. ...a taka jeden dzień.

Małgorzata Grzegorczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Służbowo latamy głównie... latem