Słynny chiński artysta okazał się... Francuzem

opublikowano: 06-11-2015, 13:25

Przez ostatnią dekadę rosła sława chińskiego artysty, który w rzeczywistości okazał się wymyśloną postacią. Stworzył ją Alexandre Ouairy, francuski artysta urodzony w Nantes.

Ouairy wyznał, że Tao Hongjing „narodził się” dekadę temu, kiedy dostrzegł, że rynek sztuki nowoczesnej w Chinach zaczyna mocno rosnąć, ale jego dzieła wystawione w galerii w Szanghaju się nie sprzedają.

Znana praca Tao Hongjinga pt. “To Get Rich Is Glorious” (Bogacić się jest chwalebne)
Zobacz więcej

Znana praca Tao Hongjinga pt. “To Get Rich Is Glorious” (Bogacić się jest chwalebne)

- Zainteresowanie publiczności była słabe, zerowe – wspomina Ouairy. - To dlatego, że byłem obcokrajowcem. Kolekcjonerami byli głównie obcokrajowcy i chcieli kupować chińskie prace, bo uważali je za dobrą inwestycję. Będąc w Szanghaju widziałem te wszystkie podrobione rzeczy Louis Vuittona i Prady i zadałem sobie pytanie: jeśli oni robią takie torebki, dlaczego ja nie mógłbym stworzyć chińskiego artysty? - dodał.

Francuz stworzył więc Tao Hongjing, wybierając imię chińskiego filozofa z V wieku, znanego z dużego poczucia humoru. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Zamiast sprzedawać jedną, dwie prace podczas jednej wystawy zaczął sprzedawać jedną, dwie miesięcznie.

Przez dekadę Francuzowi udawało się oszukiwać świat co do istnienia Tao Hongjinga, nawet w miarę rosnącej popularności tej postaci na chińskim rynku sztuki. Rzekomy chiński artysta udzielał wywiadów tylko telefonicznie, nie pojawiał się na wernisażach swoich wystaw.

Ouairy zdecydował się ostatecznie ujawnić prawdę. Twierdzi, że pomysł wyczerpał swój potencjał.  

- Kulturowe różnice między Chińczykami i obcokrajowcami są dziś mniejsze. I jestem już dostatecznie dobrze znany – powiedział.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, local.fr

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu