SM Media: od pomysłu do oferty w trzy miesiące

Artur Szymański
15-12-2003, 00:00

Choć biegli rewidenci mówią o 2-3 latach przygotowań, spółka SM Media udowodniła, że proces upubliczenia może zająć kilkanaście tygodni.

Okazuje się, że na napisanie prospektu emisyjnego, który bez większych problemów przejdzie przez KPWiG, nie trzeba długich przygotowań. Firma oferująca usługi telekomunikacyjne i internetowe zrobiła to ekspresowo.

— Nie wiem, czy to rekord, ale wygląda na to, że udało nam się to bardzo szybko. Decyzję o wejściu na CeTo podjęliśmy w połowie lipca, a już 30 września KPWiG dopuściła nasze akcje do obrotu — mówi Marcin Sadlej, przewodniczący rady nadzorczej SM Media.

Tak szybkie tempo prac nad prospektem to ewenement na polskim rynku. Zazwyczaj przygotowanie prospektu trwa kilka lub kilkanaście miesięcy.

— Trzeba sobie zdać sprawę, że prospekt pisze w głównej mierze spółka. Emitenci zazwyczaj zlecają to doradcom i liczą, że oni to zrobią za nich w całości. To sprawia, że cały proces się ślimaczy — ocenia przewodniczący rady SM Media.

Sytuacja SM Media była jednak inna niż większości firm idących na giełdę. Pierwotnym zamysłem właścicieli było skierowanie emisji do inwestora. Dlatego spółka mogła sobie pozwolić na rezygnację z czasochłonnej budowy wizerunku na użytek szerokiego kręgu inwestorów giełdowych.

— Prospekt napisaliśmy praktycznie sami, nie musieliśmy korzystać z usług kancelarii prawnej czy firmy PR. Ograniczyliśmy się wyłącznie do pomocy ze strony domu maklerskiego. Rozpoczęliśmy zaś pisanie prospektu od pracy z audytorem — zaznacza Marcin Sadlej.

Ostatecznie jednak nie doszło do kupna akcji SM Media przez inwestora. Porozumienie miało polegać na objęciu przez niego do 36 tys. nowych akcji (70 proc. kapitału po podwyższeniu), a następnie ogłoszeniu publicznego wezwania, aby odkupić pozostałe papiery od „starych” akcjonariuszy. Stronom nie udało się porozumieć co do ceny i emisję akcji po cenie nominalnej 10 zł objęli dotychczasowi właściciele — głównie rodzina Gawędów. Spółka ma wkrótce, być może jeszcze w grudniu, trafić na CeTO.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / SM Media: od pomysłu do oferty w trzy miesiące