Smak, gust, błysk - na rachunek

Mirosław Konkel
opublikowano: 29-02-2008, 00:00

Koszmar za długich nogawek

Chcesz zarabiać milion dolarów, wyglądaj jak milion dolarów — radzi Michał Leopolt-Kuropatwiński.

— Najczęściej zgłasza się do nas dyrektor ds. HR, szef marketingu lub PR, a niekiedy nawet członek zarządu, który dostrzega niedoskonałości w ubiorze swej kadry kierowniczej — mówi Michał Leopolt-Kuropatwiński, właściciel założonej przed rokiem w Warszawie Akademii Stylu i Etykiety.

Eksperci analizują potrzeby klienta, a potem — na życzenie — organizują warsztaty grupowe lub indywidualne sesje. I pokazują rozmaitą garderobę i obowiązujące w biznesie zasady jej dopasowania i łączenia.

— Najprostsze rozwiązanie dla kilkunastoosobowej grupy to 3 tys. zł. Za kompletny program trzeba zapłacić nawet parę razy więcej — wyjaśnia znawca elegancji.

Na sesję z „wykładowcą” akademii zdecydował się Wojciech Barcewicz, właściciel firmy projektowo-architektonicznej Machina Projektów.

— Dzięki wskazówkom skróciłem czas kupowania oraz codziennego doboru ubioru. Zyskałem też na pewności siebie i swobodzie w bezpośrednich kontaktach z klientami — podkreśla biznesmen (wcześniej zwracał mniejszą uwagę na niektóre elementy biznesowego image’u).

Znaki rozpoznawcze

Za długie i za szerokie nogawki, zbyt długie rękawy marynarek, garnitury z domieszką sztucznych materiałów — oto grzechy sporej grupy menedżerów. No i zakładanie krawata do koszuli z krótkim rękawem, noszenie rozpiętej marynarki, kiedy się stoi, oraz tzw. wieczne węzły. Krawatów.

— Znakiem rozpoznawczym klasycznie eleganckiej osoby jest to, co najwyżej i najniżej, czyli włosy i buty — wyjaśnia Michał Leopolt-Kuropatwiński.

Buty winny być szyte, nie klejone. Najlepiej, jeśli stanowią nawet połowę wartości całego stroju.

— Odpowiednie buty mogą służyć nawet 10 lat, wystarczy zmieniać zelówki — argumentuje doradca.

Moda zabija elegancję

Przy pierwszym kontakcie klient skanuje menedżera wzrokiem, oceniając — przez jego wygląd — usługi, produkty i firmę.

— Wygląd zewnętrzny przedstawiciela dostawcy nie decyduje o wyborze oferty, ale może pozytywnie wpłynąć na ocenę kompetencji menedżera oraz wizerunku jego firmy — potwierdza Marcin Karolak, kierownik działu zakupów ogólnych w Polskiej Telefonii Cyfrowej.

Pokazanie się to 80 proc. sukcesu — powtarza za Woodym Allenem Michał Leopolt-Kuropatwiński. Ale jak się pokazać? Sęk w tym, że wielu menedżerów trafia w ręce stylistów bez doświadczenia w biznesie.

— To świetna grupa dla gwiazd estrady — i niech tak zostanie. Tam każdy musi być indywidualistą — mówi ekspert.

Innym zagrożeniem dla tradycyjnych kanonów jest bezmyślne powielanie wzorców proponowanych przez męskie pisma lifestyle’owe.

— Są chimeryczne i zależne od zmiennych trendów w modzie — podkreśla.

I radzi postawić na proste kroje i ograniczyć liczbę kolorów. Koszule? Biel, błękit, pastelowy róż oraz ich kombinacje. Krawaty: bordo i granatowy zawsze będą gustowne.

Idzie nowe

Najwięcej eleganckich biznesmenów — zdaniem eksperta — chodzi po ulicach Tokio, Londynu, Barcelony i Rzymu. Zaś Polska klasyfikowana jest w grupie z Węgrami, Słowacją, Rumunią i Bułgarią.

— W skali 1-10 dałbym naszym szefom najwyżej mocną piątkę — ocenia doradca.

Coraz trudniej jednak usprawiedliwiać niedostatki garderoby. Odkąd pojawiły się salony — Twins, Ermenegildo Zegna, Burberry’s czy Emanuel Berg — nie musimy lecieć do Londynu czy Mediolanu, by skompletować garderobę. Mamy też uznanych krawców, takich jak Janusz Wiśniewski z Gdyni czy Jerzy Turbasa z Krakowa.

— Wcześniej naszymi klientami byli zagraniczni menedżerowie i dyplomaci pracujący na kontraktach w Polsce. W ostatnich latach zauważamy dynamiczny wzrost sprzedaży wśród polskich przedstawicieli kadry zarządzającej — dzieli się spostrzeżeniami Bogdan Zieniewicz, właściciel firmy Twins, szyjącej garnitury także na miarę.

Ot, postęp w dobrym smaku. I tu także. l

Foto: Tomasz Pikuła

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu