Smart rewolucja w Polsce

Materiał partnera
opublikowano: 29-06-2018, 13:57
aktualizacja: 29-06-2018, 14:02

— Rynek domów inteligentnych rośnie w tempie dwucyfrowym rok do roku. Już teraz jego wartość wynosi około 150 milionów złotych — mówi Radosław Borkowski, dyrektor zarządzający firmy Somfy.

Systemy inteligentnego zarządzania domem cieszą się coraz większym zainteresowaniem Polaków. Czy przekłada się to na wartość rynku?

Rynek domów inteligentnych rozwija się w naszym kraju bardzo dynamicznie. Jeszcze dwa lata temu eksperci zakładali, że jest on wart około 100 milionów złotych. W 2018 roku szacuje się, że Polacy wydadzą już około 150 milionów złotych na smart rozwiązania do swoich domów i mieszkań. Jestem przekonany, że tak szybki wzrost utrzyma się także w kolejnych latach. I chociaż trudno aktualnie przewidzieć, czy rynek podwoi się w ciągu roku, czy wzrośnie o 40 czy 50 proc., to na pewno możemy spodziewać się dwucyfrowego wzrostu.

Ostatnie kwartały to czas deweloperów, którzy sprzedają dosłownie wszystkie mieszkania wprowadzone na rynek. Czy to również ma wpływ na rozwój rynku smart home?

Patrząc przez pryzmat rynku deweloperskiego, największych wzrostów spodziewamy się w latach 2020 i 2021, kiedy zostaną ukończone rozpoczęte w ostatnim czasie inwestycje mieszkaniowe, wyposażone w systemy inteligentnego zarządzania domem w standardzie. Przez standard rozumiemy nie tylko dostarczenie produktu, ale również kompleksowe usługi posprzedażowe, czyli m.in. serwis czy opcję assistance. Natomiast na rynku indywidualnym wzrostowa dynamika sprzedaży jest widoczna przez cały czas, ponieważ większość oddawanych teraz do użytku domów czy mieszkań jest wyposażona w elementy smart home.

A jakie rozwiązania smart są najchętniej wybierane przez Polaków?

W przypadku domów jednorodzinnych największą popularnością cieszą się rozwiązania stosowane przy bramach wjazdowych i garażowych połączone z systemami alarmowymi. To jest właściwie już podstawowe wyposażenie każdego nowo budowanego domu. Coraz więcej osób decyduje się również na montaż nowoczesnego wideodomofonu, zdalnie sterowanego oświetlenia, zautomatyzowanych osłon zewnętrznych i wewnętrznych czy ogrzewania. Wszystkie te elementy mogą być sterowane radiowo, dlatego też tak chętnie wybierają je klienci. System Somfy wykorzystuje dwukierunkową technologię io-homecontrol, która gwarantuje otrzymanie informacji zwrotnej o statusie urządzeń domowych w czasie rzeczywistym. Dzięki temu w każdym momencie na naszym smartfonie możemy sprawdzić, czy drzwi do domu są zamknięte, a światło we wszystkich pokojach wyłączone.

Dzięki aplikacji w telefonie mamy więc przez cały czas kontrolę nad naszym domem.

Jesteśmy aktualnie świadkami smart rewolucji. Nowe technologie dają nam możliwość uzyskania kontroli nad coraz szybciej zmieniającą się rzeczywistością i jednocześnie sprawiają, że nasze życie jest coraz wygodniejsze. Korzystając z centrali inteligentnego zarządzania domem TaHoma Somfy, możemy wyjść z domu tylko z telefonem i cały czas mieć kontrolę nad tym, co się dzieje na naszej posesji. Jednym kliknięciem włączamy na przykład scenariusz „do widzenia”, który uruchomi całą sekwencję zdarzeń: najpierw otworzy nam bramę garażową, a gdy tylko opuścimy posesję, zamknie ją, uruchomi alarm, zasunie rolety, wyłączy światło, obniży temperaturę w pokojach, dzięki czemu zaoszczędzimy na rachunkach.

Smartfon spina więc w całość cały system inteligentnego domu, co jest ważne zwłaszcza dla tych pokoleń, które nie znają już życia bez telefonów komórkowych. A technologia idzie ciągle do przodu — zarządzanie głosowe nie jest już abstrakcją, a asystent głosowy Alexa firmy Amazon kosztuje tylko około 300-400 złotych. W efekcie możemy zarządzać mobilnie całym domowym ekosystemem.

Jakie są jeszcze inne powody przekonujące Polaków do inteligentnych domów?

Z najnowszych badań „Eksploracja wiedzy na temat domów inteligentnych”, przeprowadzonych w czerwcu 2018 r. na zlecenie Somfy, wynika, że smart home Polakom jednoznacznie kojarzy się ze zwiększeniem poczucia bezpieczeństwa, gdy przebywają we własnych czterech kątach, ale również gdy znajdują się poza domem. Całodobowy kontakt z mieszkaniem za pośrednictwem smartfona umożliwiają nam kamery, alarmy, czujki ruchu informują- ce o osobach niepożądanych na terenie posesji czy czujki dymu, dzięki którym możemy w odpowiednim czasie wezwać straż pożarną, a nawet systemy alarmowe all-in-one, które pozwalają tworzyć sąsiedzką społeczność zabezpieczoną.

Na rozwój branży wpływa również to, że rozwiązania smart home idą w parze z kształtującymi się nawykami proekologicznymi. Systemy inteligentnego zarządzania domem pozwalają racjonalnie gospodarować energią, między innymi wyłączając urządzenia, których mieszkańcy akurat nie używają. Jeśli więc zapomnieliśmy wyłączyć światło, to smartfon połączony z inteligentnym domem zrobi to za nas. Smart home wyreguluje też temperaturę wewnątrz pomieszczeń pod nieobecność mieszkańców. Warto dodać, że również deweloperzy dostrzegli rosnące zapotrzebowanie na inteligentne rozwiązania. Somfy właśnie podpisało umowę partnerską z Echo Investment na wyposażenie apartamentów tej firmy w systemy inteligentnego domu.

Jest to zatem technologia na każdy rodzaj przestrzeni.

Smart home sprawdzi się nie tylko na powierzchni 150 czy 200 metrów, ale także w 50-metrowym mieszkaniu. Dzisiaj jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia. Tym bardziej, że pojedyncze rozwiązania są relatywnie tanie. Za 1500 zł możemy kupić na przykład Somfy One, czyli kamerę i alarm w jednym. To właśnie coraz bardziej przystępne ceny sprawiają, że grupa osób zainteresowanych inteligentnymi rozwiązaniami dynamicznie i stale rośnie.

Co wpłynęło — oprócz oczywistych powodów, jak wzrost konkurencyjności rynku i większa dostępność produktów — na ogólny spadek cen?

Wcześniej, przez wiele lat, dostępne były wyłącznie rozwiązania kablowe, które nie tylko wymagały sporych nakładów finansowych, ale nieuwzględnione we wstępnej fazie projektowania domu, były trudne do zainstalowania. Smart home może być niemal bezprzewodowy, co sprawia, że jest łatwiejszy w montażu. Co więcej, buduje się go w oparciu o model przypominający dom lego — do zamontowanego systemu można dokładać kolejne moduły w momencie, gdy są one potrzebne użytkownikowi. Potrzebne są tylko dwa elementy, internet i prąd, by dać ponieść się smart rewolucji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Smart rewolucja w Polsce