Śmieci opóźniły budowę trasy

KAP
opublikowano: 14-03-2007, 00:00

Budowa obwodnicy Biecza mogła ruszyć w 2002 r., ale zablokowało ją wysypisko śmieci.

Budowa obwodnicy Biecza mogła ruszyć w 2002 r., ale zablokowało ją wysypisko śmieci.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) podpisała z firmą Skanska umowę na budowę obwodnicy Biecza (Małopolska). Inwestycja mogła być zrealizowana już wiele lat temu.

— Realizacja inwestycji została mocno opóźniona przez lokalny samorząd, który zdecydował o lokalizacji w pasie obwodnicy wysypiska śmieci, a potem przez lata nie umiał uporać się z jego usunięciem — twierdzi Magdalena Chacaga, rzecznik małopolskiego oddziału GDDKiA.

Dyrekcja miała już w 2002 r. pieniądze uzyskane z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, ale dopiero w ubiegłym roku udało się usunąć wysypisko. Skoro inwestycja ma zostać ukończona w przyszłym roku, to łatwo policzyć, że przygotowanie i realizacja zaledwie 5-kilometrowego odcinka drogi zajmuje aż sześć lat. A koszty z roku na rok rosną — w 2005 r. wartość projektu oceniano na 48 mln zł, w 2006 r. na 60 mln zł, a obecnie podpisany kontrakt opiewa na blisko 100 mln zł.

Dyrekcja starała się zbić cenę, zmieniając warunki przetargu, by ułatwić start polskim firmom. Wzięły one udział w konkursie, ale ich oferty nie były tańsze niż zachodnich rywali. W rezultacie uplasowały się w środku cenowej tabeli ofert. Szwedzi zaoferowali 98,3 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu