Śmietankę i tak spiją Duńczycy

Jacek Zalewski
opublikowano: 01-12-2008, 00:00

Odnosząc się do rozpoczynającego się w Poznaniu szczytu klimatycznego, wypadałoby ustalić jego rangę. Ramowa Konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (UNFCCC) jest najważniejszą umową dotyczącą walki z globalnym ociepleniem. Konferencja stron tej konwencji (COP — Conference of the Parties) odbywa się corocznie — i czternastą właśnie gości Polska.

COP 14 jest ogromnym przedsięwzięciem organizacyjnym — uczestniczy w nim 190 delegacji państw i instytucji międzynarodowych, a przez dwa tygodnie przewinie się około 8 tys. uczestników. Jednak z drugiej strony — wypadałoby zejść z propagandowych obłoków. Poznań jest konferencją przeglądową, pomostem między COP 13 na Bali a COP 15 za rok w Kopenhadze. Dopiero tam podpisany zostanie układ, zastępujący protokół przyjęty w 1997 r. przez COP 3 w Kioto. Czyli wychodzi na to, że klimatyczne koło ratunkowe światu rzucą oraz marketingową śmietankę spiją Duńczycy. Notabene premier Anders Fogh Rasmussen pilnuje interesu i dzisiaj razem z Donaldem Tuskiem będzie współotwierającym COP 14 w Poznaniu.

Przez najbliższy rok przewodnictwo COP będzie sprawował minister środowiska Maciej Nowicki, koordynując także przygotowania do Kopenhagi. To bardzo ważna okoliczność, ponieważ Polska — członek OECD — jawi się pomostem między krajami rozwijającymi się a najwyżej rozwiniętymi. Już przy okazji energetycznej debaty wewnątrzunijnej wyszły na jaw ogromne rozbieżności między państwami opierającymi się na węglu, a dysponującymi elektrowniami atomowymi czy wiatrowymi — Dania zaś należy do tych drugich...

Jacek Zalewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane