SMS-y obronią zyski telekomów

Karol Wieczorek
19-12-2001, 00:00

Zdaniem doradców z Boston Consulting Group, krajowi operatorzy telefonii komórkowej, oprócz zwiększania liczby abonentów muszą zintensyfikować działania, które przyczynią się do popularyzacji usług o wartości dodanej. Chodzi przede wszystkim o usługi oparte na SMS-ach, które mogą powstrzymać topniejące w szybkim tempie średnie przychody na jednego abonenta.

W większości krajów Europy Zachodniej z telefonii komórkowej korzysta już ponad 70 proc. populacji. Nawet kraje wschodnioeuropejskie, takie jak Słowenia czy Czechy, przekroczyły już psychologiczną barierę 50 proc. Mimo że w Polsce współczynnik ten wynosi obecnie niecałe 30 proc., nie ma podstaw, aby sądzić, że w perspektywie najbliższych kilku lat w Polsce nie stanie się podobnie. Nawet najbardziej pesymistyczne prognozy rozwoju rynku zakładają, że do 2004 r. blisko połowa polskiej populacji będzie korzystać z telefonów komórkowych.

Większa penetracja rynku musi jednak zostać okupiona kolejnymi obniżkami cen połączeń (w przypadku naszego kraju nadal wysokich), a co za tym idzie dalszego zmniejszania się średniego miesięcznego przychodu z abonenta (ARPU). Ze wstępnych szacunków — opartych na danych za trzy kwartały lat 2000 i 2001, udostępnionych przez firmy Polkomtel i PTC — wynika, że w tym roku ARPU krajowych operatorów spadnie o około 20 proc. W przypadku operatora sieci Plus GSM średni miesięczny przychód z abonenta stopnieje z około 145 zł do 115 zł, natomiast operator sieci Era odnotuje spadek ARPU ze 130 zł w roku 2000 do nieco ponad 105 zł w 2001. Niestety najmniej można powiedzieć o ARPU osiąganym przez firmę Centertel, ponieważ operator ten nie ujawnia tych informacji. Nieoficjalnie specjaliści szacują, że w kończącym się roku średni miesięczny przychód na abonenta w sieci Idea nie przekroczy 100 zł.

— Poziom nasycenia rynków zachodnioeuropejskich spowodował, że ekstensywne strategie wzrostu przestały być aktualne. Mimo że Polsce daleko jeszcze do osiągnięcia takiego poziomu nasycenia rynku, krajowi operatorzy borykają się z podobnymi problemami jak zachodni. Największym z nich jest spadek średnich przychodów na jednego abonenta. Spadek ten można powstrzymać jedynie poprzez zwiększanie przychodów z usług o wartości dodanej — mówi Robert Maciejko, wiceprezes Boston Consulting Group.

Zdaniem naszego rozmówcy, działania operatorów powinny obejmować oferowanie i intensywne promowanie całego zakresu usług: od informacyjnych (np. usługi oparte o lokalizację), przez usługi związane z przekazywaniem wiadomości (np. natychmiastowe powiadamianie), po rozrywkę i zastosowania m-commerce (gry hazardowe, mikropłatności).

Sukces oferty usług o wartości dodanej uzależniony jest jednak od tego, czy użytkownicy telefonów komórkowych będą mieli nawyk korzystania z usług transmisji danych w sieciach komórkowych. Wydawać by się mogło, że taki nawyk, przynajmniej jeżeli chodzi o SMS-y, już został w użytkownikach utrwalony. Nie jest to jednak do końca prawda. Średnio na jednego abonenta sieci GSM w 2001 r. przypadało 0,5 SMS-a dziennie. Wśród operatorów działających na polskim rynku jedynie abonenci sieci Idea byli bardziej „manualnie” nastawieni, wysyłając średnio dziennie 1,5 SMS-a.

— Mimo obserwowanej w ostatnim czasie eksplozji wykorzystania SMS-ów, nadal połowa użytkowników telefonów komórkowych w ogóle nie korzysta z tego typu usług. Wyzwaniem na następne parę lat, które stoi przed operatorami, jest właśnie uaktywnienie tej części abonentów oraz zaoferowanie doświadczonym użytkownikom coraz bardziej interesujących usług. Idealna byłaby sytuacja, w której w 2005 r. na jednego abonenta przypadać będzie około 10 komunikatów dziennie — mówi Robert Maciejko.

O tym, że rozwijanie zastosowań SMS-ów pozostaje najbardziej obiecującym działaniem, które utoruje drogę wzrostowi przychodów z multimediów opartych na telefonii komórkowej, przekonują się również krajowi operatorzy. Choć obecnie przychody z usług niegłosowych nie stanowią w przychodach krajowych operatorów nawet 5 proc., plany telekomów na najbliższe lata są ambitne.

— Oceniamy, że w 2003 r. liczba SMS-ów wysyłanych w naszej sieci wzrośnie do ponad 900 mln rocznie, w porównaniu z 470 mln w roku 2001. Dużą część tej liczby stanowić będą SMS-y o podwyższonej wartości. W 2005 r. usługi niegłosowe generować będą 20 proc. naszych przychodów. W 2010 roku będzie to już połowa przychodów — mówi Ryszard Woronowicz, rzecznik prasowy firmy Polkomtel, operatora sieci Plus GSM.

Dużo bardziej ambitne plany ma firma Centertel, operator sieci Idea. Jak informuje Jacek Kalinowski, rzecznik prasowy spółki, w 2005 r. 40 proc. przychodów operatora sieci Idea stanowić będą różnego rodzaju usługi niegłosowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Wieczorek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / SMS-y obronią zyski telekomów