SN wyjaśnił liczenie udziałów

Albert Stawiszyński
24-01-2002, 00:00

16 stycznia 2002 r. Sąd Najwyższy orzekł, że obliczając wysokość udziałów przysługujących byłemu wspólnikowi należy brać pod uwagę nie tylko wartość rzeczywistą spółki, ale również jej wartość rynkową. Dotychczas nie było jasne, czy w przypadku wyłączenia wspólnika ze spółki wysokość jego udziałów do zwrotu należy obliczać tylko według wartości rzeczywistej spółki, czy również brać pod uwagę jej wartość rynkową. Jednak między wartością rzeczywistą udziałów w spółce a ich wartością rynkową mogą być znaczne różnice. Przekonała się o tym pewna grupa wspólników.

Powstał spór między wspólnikiem wyłączonym ze spółki a pozostałymi wspólnikami o wycenę wartości udziałów do zwrotu. Sprawa trafiła do sądu. Sąd opierając się na ocenie biegłego ustalił wartość udziałów do zwrotu według ich wartości rzeczywistej, znacznie przewyższającej wartość rynkową. To stanowisko podzielił również sąd apelacyjny. Niezadowoleni wspólnicy wnieśli kasację do SN.

— Mimo że prawo mówi jedynie o wartości rzeczywistej udziałów, to dokładnie tego nie definiuje. Oparcie się w tej sprawie jedynie na wartości rzeczywistej było poprawne, ale niewystarczające. Należało uwzględnić też wartość rynkową udziałów — mówi Zbigniew Struś, sędzia SN.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / SN wyjaśnił liczenie udziałów