Śniadanko śmiga na harleyu

Rafał Karger
opublikowano: 20-03-2007, 00:00

reportaŻMarzysz, żeby rano pod drzwiami znaleźć chrupiące bułki, świeże masło i jogurty? Jeśli mieszkasz w południowej Warszawie, możesz je mieć.

Babcia mi mówiła: „Ucz się chłopak, nie będziesz musiał wstawać na szóstą do pracy”. Kiedy ma się osiem lat, nie bardzo się babci wierzy. Uczyłem się jednak wytrwale — raz lepiej, raz gorzej — i spełniłem marzenie babci. Wyszło, że nie wstaję wcześnie. Co jednak w tym wszystkim najbardziej mnie cieszy, nie muszę też rano iść do sklepu po bułki, mleko, jogurt i masło. Zdążą mi je przywieźć.

Joanna Cichocka, założycielka serwisu Śniadanko. pl, od ponad roku rozwozi pieczywo i nabiał mieszkańcom południowych dzielnic lewobrzeżnej Warszawy.

— Trafiamy z zamówieniem pod drzwi między 4.00 a 6.00 od poniedziałku do piątku. Zlecenie trzeba złożyć minimum dzień wcześniej na naszej stronie lub telefonicznie. Jestem przedsiębiorcą starej daty, więc pamiętam czasy, gdy mleko stało pod drzwiami. Lubiłam to, stąd pomysł na podobną działalność — rozpoczyna rozmowę z nami bizneswoman.

Firma Cichockiej nie przynosi na razie dużych zysków. Żeby początkowe inwestycje się zwróciły, potrzeba czasu i zwiększenia liczby zamówień.

— Poza tym z przykrością muszę przyznać, że bardzo trudno przy takiej działalności uzyskać pomoc z Unii Europejskiej. Na wielki marketing z własnych środków nas nie stać — mówi Cichocka.

Na razie jej firma opiera się głównie na marketingu szeptanym. Śniadanko.pl ma też swoje ulotki. Rozprowadzają je w kluczowych dla nich stołecznych dzielnicach, na Ursynowie, Mokotowie i na Sadybie.

Plują kolcami

— Raz mieliśmy kryzys, gdy pewnym klientom firma sprzątająca zabrała torbę ze śniadaniem spod drzwi. Innym razem sroki dobrały się do pakunku pozostawionego przez nas przed drzwiami domu. Od tego czasu nasza klientka wystawia nam do ogrodu karton, do którego chowamy bułki — opowiada Cichocka.

O prezes transportowej firmy Berton i agencji celnej, szefowej Śniadanka.pl, można zresztą powiedzieć wiele, poza jednym: że jest osobą tuzinkową.

— Jak łączy się tak odmienne biznesy — spedycję, agencję celną i rozwóz mleka? To proste. Rynek agencji celnych wyraźnie się skurczył po naszym wejściu do UE. O małych agencjach świat zapomniał, więc znaleźliśmy się pod kreską, ale doświadczenia ze spedycji pomagają mi w dostarczaniu śniadanka — mówi Cichocka.

Warszawianka ma też dwie bardzo niecodzienne pasje. W jej biurze na Okęciu na ścianie wisi pełno zdjęć przepięknych motocykli.

— Odpręża mnie jazda na motorze. Od dwudziestu lat podróżuję po kraju. Najpierw na cezetce. Ostatnio pojawiam się na zlotach na moim wymarzonym harleyu. Ba, jestem nawet jedną z założycielek jedynego w Polsce klubu motocyklistek — Amazons. Największym moim motocyklowym sukcesem jest jednak to, że pasją udało mi się zarazić również męża. Od pięciu lat jeździmy razem, choć osobno, bo każde z nas ma swoją maszynę — opowiada Cichocka.

Właścicielkę Śniadanka.pl pasjonuje też hodowla kaktusów.

— W moim mieszkaniu i — jak widać — w biurze nie sposób podejść do okna, ponieważ wszędzie stoją kłujące okazy. Mam wrażenie, że niektóre potrafią rzucać kolcami, kiedy się koło nich przechodzi. To naprawdę fascynujące rośliny i mają jedną zaletę: nie są wymagające — wymienia ich zalety Cichocka.

W drodze do sukcesu

Biznes, jaki prowadzi założycielka Śniadanka.pl, jest nowy w Polsce. Sprawdza się jednak w innych metropoliach na świecie. Choćby w Rzymie. Mieszkańcy wiecznego miasta — za sprawą firmy MagiorDomus — znajdują przed drzwiami swoich domów i mieszkań gazety oraz śniadania (biszkopty, mleko, płatki zbożowe, świeżo parzoną kawę oraz jogurty i soki). W MagiorDomus można wybrać nawet odpowiednią intensywność kawy oraz jej preferowaną temperaturę. Do tej pory z usług tej firmy skorzystało 15 tysięcy rzymskich rodzin.

Pole do rozwoju Joanna Cichocka zatem ma.

— Najpierw chcemy objąć zasięgiem działania całą Warszawę i jej przedmieścia. Poszerzamy też ciągle asortyment — przede wszystkim pod kątem potrzeb klientów, planujemy wprowadzenie dostaw zdrowej żywności oraz prasy. Mamy też akcje tematyczne — były pączki i faworki w tłusty czwartek. Były też czekoladka gratis na walentynki oraz tulipan na Dzień Kobiet — opowiada warszawianka.

Czy to pomoże Śniadanku.pl rozwinąć skrzydła?

— Nie muszę mieć wszystkich pieniędzy świata. Spokojnie. Uda się wprowadzić modę na śniadanie pod drzwi — to super. Nie — to nie. Zaczynałam biznes w połowie lat 90. w innych warunkach. Zaczęłam ponownie dziesięć lat później. Jak nie wypali — spróbuję znów czego innego. Mam doświadczenie — uśmiecha się nasza rozmówczyni. Optymizmu nie można jej odmówić. n

Marka z klasą

Dostawa pod drzwi

Śniadanko.pl oferuje przede wszystkim świeże pieczywo. Dużym powodzeniem cieszą się rogaliki francuskie, jogurty, kefiry, świeże mleko i soki jednodniowe. Spoza oferty podstawowej proponuje sery, twarogi, masło, dużą i małą wodę mineralną. Nie można zamówić warzyw, mięsa i wędlin, za to komunijne chlebki jak najbardziej.

Rola plecaczka nie wystarcza

Polski oddział klubu motocyklistek Amazons powstał w 2001 r. Amazonką niełatwo zostać, dopiero jednogłośna decyzja sióstr pozwala przyjąć kandydatkę do ich grona. Aż dziw bierze, jak spokojne profesje reprezentują polskie amazonki na warczących maszynach. Na motorach w barwach klubu — oprócz właścicielki Śniadanka.pl — zasiadają m.in.: księgowa, informatyczka, fizyczka, ekspertka ubezpieczeniowa od likwidacji szkód oraz architektka wnętrz. Nazwa pochodzi od mitycznego plemienia Amazonek, opisywanych przez Greków. Mit mówi, że waleczne kobiety wywodziły się od Aresa, boga wojny, i nimfy Harmonii. Miały zamieszkiwać nad Morzem Czarnym, tworząc społeczność wyłącznie kobiecą. Mężczyźni mogli je odwiedzać tylko raz w roku.

Zamówienie w internecie

Żeby zamówić śniadanie, trzeba wejść na stronę sniadanko.pl i wpisać do formularza, czego i ile potrzebujemy. Przy miesięcznej liczbie poniżej 10 śniadań dostawca dolicza do cen 10 proc. Jeśli kupimy produktów za mniej niż 4 zł, zapłacimy dodatkowe 2 zł za dostawę. Serwis premiuje stałą współpracę, czyli zamówienia na cały miesiąc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Karger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy