Śnieżka walczy o dobre imię

ABT
08-02-2010, 00:00

Zarząd firmy broni się przed zarzutami UOKiK, że działał w zmowie ze swoimi dystrybutorami. Antymonopol wie swoje.

Zarząd firmy broni się przed zarzutami UOKiK, że działał w zmowie ze swoimi dystrybutorami. Antymonopol wie swoje.

Nie było zmowy, nie ustalaliśmy cen minimalnych w umowach z dystrybutorami i nikogo do niczego nie zmuszaliśmy — argumentuje zarząd Śnieżki. Kilka dni temu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zarzucił giełdowej spółce działanie w zmowie cenowej z jej 55 dystrybutorami. I nałożył na nią karę wysokości 854,5 tys. zł (łącznie kara przekroczyła 6,7 mln zł).

— Nie o wysokość kary tu chodzi, lecz o dobre imię j firmy. — podkreśla stanowczo Piotr Mikrut, prezes Śnieżki.

Kluczowe paragrafy

Antymonopol pod lupę wziął jeden z paragrafów umowy Śnieżki z dystrybutorami z lat 2005-07. Spółka twierdzi, że jedynie zalecała, by sprzedaż jej wyrobów odbywała się w sugerowanych cenach nie niższych niż cena cennikowa. Zapis ten był później zmodyfikowany. Mówił on, że za ceny nieuczciwe Śnieżka będzie uważała ceny znacząco odbiegające od cen cennikowych lub sugerowanych.

— Powielając ten zapis nie mieliśmy świadomości, że UOKiK ma do niego jakieś zastrzeżenia, a przecież informowaliśmy urząd o wszystkich naszych działaniach w tej sferze. Dla nas te zapisy miały charakter miękkiej rekomendacji — mówi Piotr Mikrut.

W jakim celu spółka wprowadziła takie zapisy?

— Chcieliśmy, by ceny dystrybutorów miały jakieś odniesienie do naszego cennika. W umowach nie było mowy o cenie minimalnej. Wolno nam natomiast sugerować ceny i to robimy. Do tego UOKiK nie miał zastrzeżeń — uważa Piotr Mikrut.

Liczy się zamiar

Spółka wytłumaczyła urzędowi, czym kierowali się jej dystrybutorzy ustalając ceny.

— Wskazaliśmy, że marżą i cenami rynkowymi — mówi Piotr Mikrut.

UOKiK podkreśla, że wydając decyzję w sprawie Śnieżki brał pod uwagę całą umowę jaką podpisywała ona z dystrybutorami, nie tylko jej fragment.

— Część dystrybutorów Śnieżki przyznaje, że stosowało się do umowy z dostawcą. Wiedzieli więc, po jakich cenach sprzedają produkty Śnieżki ich konkurenci. Śnieżka jednak nie egzekwowała stosowania zapisu umowy o cenach nie niższych niż jej cennikowe. Nie zmienia to faktu, że zmowa istniała. By ją stwierdzić wystarczy — zgodnie z prawem — udowodnić firmie, że miała cel działania w zmowie — mówi Maciej Fragsztajn, dyrektor delegatury UOKiK w Katowicach, badającej sprawę Śnieżki.

Nie zaprzecza, że Śnieżka mogła nie działać w złej wierze.

— Ma to jednak znaczenie tylko do określenia wysokości kary — dodaje Maciej Fragsztajn.

UOKiK nałożył także karę na Gerdę i jej 45 dystrybutorów. Chcesz wiedzieć więcej o umowach dystrybucyjnych, cenach minimalnych i dozwolonych porozumieniach celowych? Zapraszamy na warsztaty "Umowy dystrybucyjne w praktyce", które odbędą się 16-17 lutego w warszawskim hotelu InterContinental.

Szczegółowe informacje:

tel.(22) 333 97 77

faks (22) 333 97 78

e-mail: info@informedia-polska.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ABT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Śnieżka walczy o dobre imię