Sojusze tną ceny energii

Anna Pronińska
opublikowano: 21-12-2011, 00:00

Stawki za prąd idą w górę, odważne samorządy próbują łagodzić skutki podwyżek. Budują grupy zakupowe, co jednak nie jest takie proste

Poznań i Olsztyn to dwa miasta oddalone od siebie o ponad 300 km. Łączy je to, że w ostatnim czasie oba zdecydowały się skorzystać z możliwości grupowych zakupów energii elektrycznej. I nie są w tym odosobnione.

— Widać bardzo duże ożywienie przy tworzeniu grup zakupowych przez jednostki komunalne. Aktywny pod tym względem jest także Kraków — mówi Robert Dankiewicz, koordynator podobnego projektu z ramienia Podkarpackiego Klubu Biznesu (PKB), który m.in. organizuje grupy zakupowe.

Mocne i słabe ogniwa

Jego zdaniem, tworzenie grup zakupowych daje przede wszystkim możliwość wykorzystania efektu skali.

— Większość sugeruje się głównie korzyściami finansowymi, ale równie ważny jest przepływ informacji. Chodzi o korzystanie z doświadczeń, bo wiadomo, że najlepiej uczyć się na cudzych błędach — uważa Robert Dankiewicz.

— Zaletą grupy zakupowej jest zwiększenie siły nabywczej kupującego, a więc większa atrakcyjność dla sprzedawcy i w konsekwencji możliwość uzyskania lepszej ceny za dany towar oraz warunków zakupu (np. wydłużonego terminu płatności) — uważa Anna Nowacka, radca prawny z kancelarii Skoczyński Wachowiak Strykowski.

Korzyści finansowe dla borykających się z problemami finansowymi samorządów są niebagatelne. Na przykład w Lubinie skrzyknęło się 27 gmin i pięć powiatów, które ogłosiły przetarg na zakup 45 GWh energii elektrycznej o wartości 13 mln zł.

— Już rok wcześniej miasto skorzystało z pomysłu na grupowe zakupy energii dla szkół, urzędu i oświetlenia ulicznego. W ten sposób oszczędziliśmy 300 tys. zł. Wtedy też narodził się pomysł na stworzenie większej grupy zakupowej. Dzięki temu zaoszczędzimy 3,3 mln zł — wylicza Krzysztof Maj, rzecznik prezydenta Lubina.

Pomysł zadziałał i samorządowcy już szykują się do następnego przetargu na zakup energii elektrycznej na 2013 r. Ogłoszą go latem.

— Chcą się do nas przyłączyć kolejni samorządowcy z województw lubuskiego i wielkopolskiego — ujawnia Krzysztof Maj. Teoretycznie grupę zakupową można stworzyć nawet w miesiąc. W przypadku samorządów nie jest to jednak prosta sprawa.

Co tam, panie, w inwestycjach?
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
×
Co tam, panie, w inwestycjach?
autor: Małgorzata Grzegorczyk
Wysyłany raz w miesiącu
Małgorzata Grzegorczyk
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Jeśli proces zawiązania grupy zakupowej jest właściwie przygotowany, nie ma minusów. Pojawiają się raczej słabe ogniwa. Przy dużej liczbie uczestników zakupów grupowych mogą się rozmywać interesy uczestników, a to naraża całą grupę — uważa koordynator z PKB.

Anna Nowacka też dostrzega trudności. — To konieczność formalnego uzgadniania warunków utworzenia grupy zakupowej. W przypadku jednostek z sektora finansów publicznych nie może być mowy o spontanicznej, nieformalnej inicjatywie grupowego zakupu. To też konieczność stosowania przy większych zakupach przepisów ustawy prawo zamówień publicznych — mówi radca prawny.

Jej zdaniem, do tego dochodzą konieczność wspólnego nadzoru nad wykonywaniem zawartej umowy i rozliczania zakupów.

— Nie zawsze uda się uzyskać odrębne faktury na poszczególnych członków grupy zakupowej — tłumaczy Anna Nowacka.

Nie tylko energia

Choć to w obszarze energii elektrycznej najczęściej zawiązywane są grupy zakupowe, pojawiają się też nowe obszary.

— Niedoceniany jest np. dział ubezpieczeń. A tu jest pole do popisu i wiele samorządów mogłoby się pokusić o tworzenie Towarzystw Ubezpieczeń Powszechnych — mówi Robert Dankiewicz.

Przykład idzie od samych ubezpieczycieli, którzy wyszli z taką inicjatywą. Mowa o PZU i Warcie, firmach, które zmierzają grupowo kupować części zamienne do samochodów. Robert Dankiewicz dodaje, że niezagospodarowany pozostaje także dział usług telekomunikacyjnych czy nawet materiałów biurowych. Na takie pomysły otwarty jest Lubin.

— Mamy kolejne pomysły na wykorzystanie zakupów grupowych w obszarze ubezpieczeń, łączności telekomunikacyjnej, a także przy dostawie paliw do pojazdów służbowych urzędników. Analizujemy możliwości prawne takich przedsięwzięć — mówi Krzysztof Maj.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane