Solidarność do GDF Suez: odejdźcie po dobroci

Agnieszka Berger
22-10-2010, 06:57

Związkowcy straszą, że Francuzi, kupując spółkę, dostaną tylko majątek, bo serca załogi biją dla Kulczyka.

"Bez akceptacji pracowników Pana firma kupi jedynie urządzenia i budynki. Żaden rząd nie zagwarantuje Panu naszej solidnej, ciężkiej pracy oraz wsparcia umysłów i otwartych serc" — tak zwracają się związkowcy do Gerarda Mestralleta, prezesa GDF Suez, w liście podpisanym przez Kazimierza Grajcarka, przewodniczącego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność.

Ich determinacja, żeby francuski koncern nie kupił Enei, musi być ogromna, skoro nie poprzestali na korespondencji z polskimi władzami i publicznym komentowaniu prywatyzacji spółki, lecz postanowili zwrócić się bezpośrednio do potencjalnego inwestora z apelem, żeby po dobroci wycofał się z przetargu.

"Prosimy (…) o wzięcie pod uwagę przedstawionych przez nas argumentów i apelujemy o rozważenie dobrowolnego wycofania się z procesu prywatyzacyjnego spółki ENEA S. A." — głosi list.

Więcej w piątkowym Pulsie Biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / Solidarność do GDF Suez: odejdźcie po dobroci