Sołowow: Alternatywą dla opcji jest brak opcji

KSA
29-01-2009, 08:43

Moje spółki właściwie zabezpieczają się przed ryzykiem walutowym – mówi Michał Sołowow. Inwestorzy uwierzyli, analitycy poparli.

Rynek zalewają komunikaty o wycenie instrumentów zabezpieczających ryzyko kursowe. Przemówić postanowiły również spółki ze stajni Michała Sołowowa. Barlinek, Cersanit, Echo i Synthos od lat się zabezpieczają, bo dużą część przychodów realizują w walutach obcych.

Cersanit zanotował 11,7 mln zł straty na rozliczonych w 2008 r. kontraktach walutowych. Ujemna wycena pozostałych do rozliczenia w 2009 r. to blisko 53 mln zł.

- Należy pamiętać, że mamy tu do czynienia ze stratami „papierowymi”. Równie dobrze można by sobie wyobrazić odwrotną sytuację, czyli papierowe zyski idące w ślad za umacniającą się złotówką – nie ma to wpływu na bieżącą działalność spółki, która ma się dobrze – komentuje Paweł Puchalski, analityk DM BZWBK.

Wtóruje mu Leszek Iwaszko z KBC Securities. Zauważa, że inwestorzy nie byli zaskoczeni i nie zareagowali wyprzedażą akcji producenta ceramiki.

- Do strat spółki na transakcjach zabezpieczających dojdą również straty z przeszacowania kredytów w euro. Biorąc to pod uwagę strata netto za IV kwartał jest bardzo prawdopodobna, ale trzeba pamiętać, że wygenerowana będzie przez zdarzenia niegotówkowe. Z drugiej strony działalność operacyjna powinna być pod korzystnym wpływem walut - podkreśla analityk.

Paweł Puchalski zakłada, że przeszacowania wartości kredytów pomniejszą zysk spółki za IV kwartał o około 80 mln zł.

Co o opcjach sądzi sam rekin giełdowy? 

Michał Sołowow:

Polityka oparta na zabezpieczaniu 80 proc. projektowanych operacyjnych przepływów pieniężnych netto, dostosowana do okresów ich powstawania, jest moim zdaniem prawidłowa. Alternatywą dla niej, znowu moim zdaniem, jest po prostu brak zabezpieczeń.

Efekty stosowania takiej polityki średniookresowo powodują spłaszczenie wahań kursowych , natomiast krótkookresowo mogą powodować zyski bądź straty . Zarówno zyski jak i straty są tak naprawdę zrealizowanym (bądź nie) dodatkowym przychodem powyżej (bądź poniżej) kursu budżetowego, uznanego z punktu widzenia operacyjnego za atrakcyjny . Nie powodują one problemów płynnościowych ponieważ terminy zabezpieczeń są dostosowane do terminów powstawania przepływów.

Jeżeli chodzi o zabezpieczanie przed ryzykiem kursowym to nie zmieniam stanowiska – dalej uważam, że długoterminowe zabezpieczenie przed ryzykiem jest niemożliwe, a podstawowym elementem konkurencyjności powinna być doskonałość operacyjna .Waluta jest również elementem konkurencyjności, ale to nie jest poziom biznesu. Wydaje się, że oprócz wszechmocnego rynku, zarządzanie walutą jest domeną zarządzających Państwem. Z punktu widzenia biznesu przewidywalny, stabilny kurs jest ogromną wartością. Rynek złotego jest bardzo płytki co daje aktywnym jego uczestnikom wiele opcji. Myślę, że my jako Państwo moglibyśmy je w większym stopniu wykorzystywać. Czas i możliwość podejmowania decyzji (również niezależność poglądów), posiadane narzędzia, mają tu ogromne znaczenie. Zbyt późne obniżki stóp procentowych powodują inne od oczekiwanych rezultaty.

Zdecydowanie sytuacja finansowa Cersanitu , Barlinka , Echa i Synthosu z punktu widzenia transakcji zabezpieczających jest bezpieczna. Jeszcze raz podkreślam, że są to proporcjonalne zabezpieczenia rzeczywistych przepływów, a nie gra spekulacyjna, a ich efekty w tych firmach są różne (dodatnie i ujemne w różnych okresach).  KSA

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KSA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sołowow: Alternatywą dla opcji jest brak opcji