Sondaż poparcia dla partii politycznych osłabił WGPW

Piotr Kuczyński
08-04-2004, 00:00

Korekta rozpoczęta w USA we wtorek była wczoraj kontynuowana. Jako pierwsza z indeksu DJIA wyniki kwartalne podała Alcoa. Były bardzo dobre, ale nieco gorsze od wyśrubowanych prognoz, więc kurs spadał prowadząc w dół cały indeks. Seagate, producent twardych dysków, ostrzegł, że będzie miał wyniki gorsze od prognoz, co osłabiało sektor TMT. Przed wynikami spadał nawet kurs General Electric, mimo że firma poinformowała, że dostała od Boeinga duży kontrakt. Negatywną informacją było również to, że znacznie wzrosły ceny importu — przede wszystkim z powodu wzrostu cen ropy.

Na domiar złego spadły zapasy tego surowca, co wywołało spory wzrost cen. Inwestorzy nie bardzo by się tym przejęli, gdyby nie to, co się dzieje w Iraku. Nawet, jeśli nie bierze się pod uwagę implikacji czysto politycznych to niewątpliwie pojawił się niepokój o to czy nie zmniejszy się wydobycie irackiej ropy. Oprócz wymienionych wyżej czynników dochodził jeszcze jeden — wielu inwestorów wolało spędzić święta bez akcji i nie czekali na ostatni dzień. Dla technicznego obrazu rynku ta korekta nie ma wielkiego znaczenia, ale niewątpliwie osłabiła obóz byków.

Ciekawa może być dzisiaj reakcja rynków na decyzję Banku Anglii. Jest bardzo prawdopodobne, że bank podniesie stopy procentowe. Inwestorzy wiedzą, że taka właśnie może być decyzja, ale jest różnica między odbiorem tego faktu przez Europejczyków i Amerykanów. W Eurolandzie wszyscy czekają na to, że ECB wkrótce stopy obniży, a w USA boją się tego, że Fed będzie stopy podnosić. Tak więc podniesienie stóp przez BoE nie wpłynęłoby na sesję w Eurolandzie, ale Amerykanom przypomniałoby o rosnącej rentowności obligacji i tym samy o rosnących rynkowych stopach procentowych. Gdyby jeszcze do tego dzisiejsze dane o inflacji w USA pokazały jej wyraźny wzrost to niedźwiedzie mogłyby przejąć kierownicę. Nie przypuszczam, żeby tym razem dane o tygodniowym bezrobociu miały duże znaczenie.

Dobre dane są w cenach, a złe zostaną potraktowane, jako chwilowe zaburzenie trendu. Teoretycznie duży wpływ na rynki powinny mieć podawane w czasie sesji w Europie wyniki General Electric, firmy uznawanej za gospodarkę w pigułce. Problem w tym, że już od dawna nie widziałem większych reakcji na te wyniki. Bardziej ważne dla rynku są takie spółki jak Yahoo — reakcję na wczorajsze wyniki zobaczymy dzisiaj. Niezbyt to dobrze świadczy o rynku.

Wczoraj na GPW przez długi czas nic się nie działo. Nie poprawiał nastojów sondaż „Rzeczpospolitej”, według którego „Samoobrona” miała 29 procent poparcia, ale fundusze starały się pokazać, że to nie ma znaczenia. Pomagały naszym bykom rosnące indeksy europejskie, bo inwestorzy niesłusznie, jak się pod koniec sesji przekonali, nie wierzyli w kontynuację korekty na Wall Street. Rynek jednak i tak był dużo słabszy od innych. Szczególnie w ostatniej godzinie, kiedy zaatakowała duża podaż. Przede wszystkim pojawiła się na TPSA — prawdopodobnie dlatego, że jakiś fundusz przestraszył się plotki mówiącej o tym, że będący w posiadania skarbu państwa pakiet akcji ma trafić na rynek. Rzecznik ministerstwa zdementował po sesji tę pogłoskę. Sesja była praktycznie bez znaczenia, jeśli chodzi o obraz techniczny rynku, a dzisiaj też nie należy oczekiwać przełomu. Inwestor indywidualny musi zastanowić się czy chce się zostać z akcjami na święta.

Problemem jest to, że w piątek rozpoczyna się świąteczna przerwa, a służby specjalne ostrzegały niedawno, że terroryści mogą w czasie świąt uderzyć. Poza tym w niedzielę wypada jedenasty dzień miesiąca, a inwestorzy, od czasu ataku w USA i Madrycie, nie lubią tej daty. To powinno osłabiać popyt szczególnie, że rynki amerykańskie w poniedziałek pracują, a europejskie w większości nie. Nie straszę, bo jednak najbardziej prawdopodobne jest, że nic się nie stanie, ale decyzję trzeba podejmować będąc w pełni świadomym geopolitycznego ryzyka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Sondaż poparcia dla partii politycznych osłabił WGPW