Sondaż: Rynek środkowoeuropejski atrakcyjniejszy dla przedsiębiorców niż rosyjski czy chiński

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 05-12-2005, 12:06

Dwie trzecie szefów zachodnioeuropejskich dużych firm ocenia rynek Europy Środkowej i Wschodniej, w tym rynek polski, jako najważniejszy wśród tzw. nowych rynków; ważniejszy niż rynek rosyjski, chiński czy indyjski - wynika z badań Johana Karlberga z firmy doradczej Accenture i doc. Marcusa Svedberga ze Wschodnioeuropejskiego Instytutu Wyższej Szkoły Handlowej w Sztokholmie.

Dwie trzecie szefów zachodnioeuropejskich dużych firm ocenia rynek Europy Środkowej i Wschodniej, w tym rynek polski, jako najważniejszy wśród tzw. nowych rynków; ważniejszy niż rynek rosyjski, chiński czy indyjski - wynika z badań Johana Karlberga z firmy doradczej Accenture i doc. Marcusa Svedberga ze Wschodnioeuropejskiego Instytutu Wyższej Szkoły Handlowej w Sztokholmie.

    Wśród ankietowanych szefów firm, 66 proc. stawia rynek Europy Środkowej i Wschodniej na pierwszym miejscu, na drugim plasuje się rynek chiński (61 proc. wskazań), a w następnej kolejności: indyjski (32 proc.) i rosyjski (24 proc.).

    Badania objęły 143 czołowych postaci w zarządach firm z Danii, Finlandii, Francji, Hiszpanii, Niemiec, Norwegii, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Włoch, mających roczne obroty co najmniej 500 mln dolarów. Były to firmy z branż wymagających posługiwania się globalnymi strategiami działania m.in. w dziedzinie przemysłu wytwórczego, handlu, mediów, wydawnictw, telekomunikacji, transportu oraz turystyki.

    Badani szefowie firm oceniają, że rynki Europy Środkowej i Wschodniej nie są jednak łatwe dla zachodnioeuropejskich firm. Poza szeroką możliwością działań biznesowych, badani podkreślają, że spotykają się na nich z rosnącą konkurencją miejscowych firm. Aż 59 proc. ankietowanych uważa je za najpoważniejszych konkurentów. Dla porównania, 37 proc. tak ocenia na tamtejszych rynkach firmy chińskie, 20 proc. indyjskie i 16 proc. brazylijskie.

    "Jeśli nawet rynek azjatycki oferuje konkurencyjne ceny, to wiele firm europejskich szuka dużych dostawców, kooperantów i producentów w państwach Europy Środkowej i Wschodniej - stwierdza Johan Karlberg w opracowaniu wyników badań. - Wynika to z tego, że oferują oni też bardzo atrakcyjne ceny, większą elastyczność,dostępność oraz wyższą jakość".

    "To, że europejskie firmy w szerszej mierze niż amerykańskie, traktują rynek Europy Środkowej i Wschodniej jako najważniejszy i perspektywiczny rynek, wynika z jego geograficznej bliskości oraz przynależności do UE co przeważa nad taniością rynku azjatyckiego" - wyjaśnia drugi z autorów raportu, Marcus Svedborg.

    Według niego, bliskość geograficzna powoduje niższe koszty transportu, a równocześnie działanie na obszarze UE, oznacza pełną dostępność do rynków wewnętrznych i znajomość obowiązujących na nich reguł gry.

    Z badań wynika także, że zachodnioeuropejskie firmy nie osiągają zamierzonych wzrostów na rynkach Europy Środkowej i Wschodniej z powodu błędów organizacyjnych lub pomyłek w przyjętej strategii działania. 

    Tą drugą przyczynę, jako powód wzrostu mniejszego niż oczekiwany, wskazuje jedna trzecia ankietowanych. Natomiast zdaniem 53 proc. szefów firm, wynika on z niedopasowania ich globalnej i lokalnej organizacji zakupu, produkcji oraz dystrybucji do miejscowych warunków i potrzeb.

    Większość, bo 59 proc. firm, których szefowie uczestniczyli w badaniach weszło na rynki Europy Środkowej i Wschodniej dokonując bezpośrednich inwestycji w produkcję lub zakupując istniejące tam moce produkcyjne.

    Ponad 90 proc. badanych uważa restrukturyzację globalnej działalności ich firm za bardzo trudne, a nawet ryzykowne przedsięwzięcie. Prawie połowa (49 proc.) jako główny jej cel wymienia wzmocnienie konkurencyjności wobec miejscowych firm, a 43 proc. podejmuje ten proces by wejść na nowe dla nich rynki. Natomiast tylko jedna trzecia wskazuje jako powód restrukturyzacji potrzebę wzmocnienia pozycji wobec swych tradycyjnych konkurentówz państw Europy Zachodniej.

    Autoryzująca te badania Accenture jest wiodącą światową firmą zajmującą się doradztwem biznesowym, rozwiązaniami informatycznymi i outsourcingiem. Działa w 48 krajach, również i w Polsce, a pracuje dla niej 110 tys. osób. W 2004 r. jej dochody osiągnęły ponad 13,5 mld dolarów.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane