Sonel przekonał się do wzięcia kredytu

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 25-07-2011, 00:00

Nowa strategia producenta mierników elektrycznych zakłada m.in. współpracę z Dalekim Wschodem i sięgnięcie po dług.

Więcej długu to więcej dywidendy - zapowiada prezes giełdowej spółki

Nowa strategia producenta mierników elektrycznych zakłada m.in. współpracę z Dalekim Wschodem i sięgnięcie po dług.

Świeżo upieczona strategia Sonela na lata 2011-2015 jest właśnie prezentowana załodze. Dopiero w sierpniu jej szczegóły pozna rynek kapitałowy. Prezes zarysował główne filary planu "Pulsowi Biznesu".

Rozsądne zadłużenie…

Rewolucja czeka sferę zarządzania kapitałem. Sonel dziś nie jest w ogóle zadłużony, co dotychczas tłumaczył brakiem potrzeb (budowę zakładu sfinansował pieniędzmi z oferty publicznej). Tymczasem specjaliści wskazują zwykle, że firmy powinny sięgać po kapitał obcy, bo jest po prostu tańszy.

Okazuje się, że Sonel dojrzał do zmiany polityki.

— Zamierzamy zwiększyć efektywność zarządzania kapitałem. W praktyce będzie to oznaczać mniejsze korzystanie z własnych pieniędzy, a większy nacisk na dług — mówi Krzysztof Wieczorkowski, prezes Sonela.

Nie ujawnia, jaki poziom zadłużenia uważa za optymalny, ale będzie to poziom "rozsądny". Co to da akcjonariuszom?

— Sięgnięcie po kredyty oznacza, że musimy przeznaczyć na coś pieniądze, które są w firmie. Nie zamierzamy wydawać ich "na wariata". Staną się filarem naszej nowej polityki dywidendowej — zapowiada Krzysztof Wieczorkowski.

Prezes nie precyzuje, na czym będzie polegała ta polityka. Jako że Sonel dotychczas regularnie wypłacał dywidendę, można przypuszczać, że po prostu zwiększy się poziom wypłat.

…i kooperanci

Mniejsze zmiany czekają działalność operacyjną.

— Stawiamy na wzrost, ale wyłącznie organiczny. Porządkujemy też strukturę biznesu — mówi Krzysztof Wieczorkowski.

Nacisk na wzrost organiczny i niechęć do przejęć nie powinny być zaskoczeniem. Sonel wykorzystuje dziś tylko 55-60 proc. mocy zbudowanego niedawno zakładu w Świdnicy.

— Strategia zakłada, że w 2015 r. trzeba będzie już myśleć o inwestycjach w nowe moce — zapowiada prezes.

By to osiągnąć, operacje Sonela zostaną podzielone na trzy linie biznesowe: mierniki własne, mierniki produkowane w kooperacji z partnerami zewnętrznymi (przede wszystkim z Dalekiego Wschodu) oraz usługi (np. montażowe). Produkcja własna ma docelowo przynosić ok. połowy przychodów, w kooperacji — 20 proc., a usługi — 30 proc.

— Najwięcej pracy będziemy musieli włożyć w rozwinięcie współpracy z kooperantami — uważa Krzysztof Wieczorkowski.

Sonel nie planuje zdobywania nowych rynków zagranicznych. Większość eksportu kieruje dziś do krajów unijnych oraz za wschodnią granicę.

— Wschód to ważny element strategii. Tym bardziej że Białoruś znów regularnie płaci, dobrze rozwija się też rynek rosyjski — podkreśla Krzysztof Wieczorkowski.

Prognozy finansowe zawarte w strategii są tajne. Wiadomo jedynie, że przychody mają rosnąć o 30-50 proc. rocznie. Jeśli za bazę przyjmiemy sprzedaż z 2010 r., czyli 36 mln zł, da to cel minimalny w postaci ponad 130 mln zł sprzedaży w 2015 r., a maksymalny — w postaci 270 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu