Soroczyński: inflacja w kwietniu była głównie dynamizowana cenami żywności i energii

  • PAP
opublikowano: 16-05-2022, 16:23
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Dane o inflacji bazowej wskazują, że inflacja w kwietniu była głównie dynamizowana cenami żywności i energii – wynika z poniedziałkowego komentarza głównego ekonomisty KIG Piotra Soroczyńskiego do danych NBP.

Jak podał NBP w poniedziałek, w kwietniu inflacja bazowa, liczona po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 7,7 proc. r/r wobec 6,9 proc. miesiąc wcześniej.

„Skoro ceny ogółem były w kwietniu wyższe niż przed rokiem o 12,4 proc., a w marcu o 11 proc. , to otrzymujemy informację, że inflacja w kwietniu była głównie dynamizowana cenami żywności i energii” – ocenił w komentarzu do danych NBP główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej Piotr Soroczyński.

Soroczyński zwrócił uwagę, że inflacja bazowa liczona bez cen żywności i energii przyciąga największą uwagę analityków.

„Trzeba też pamiętać, że właśnie ten wskaźnik inflacji bazowej jest uważany za najlepiej odwzorowujący co się dzieje z cenami, na które ma wpływ polityka monetarna (tam, gdzie powinny działać zależności popyt/podaż/cena) – więc RPP może, a nawet powinna interweniować by ją zbić (zwłaszcza, że od dłuższego już czasu nie tylko pozostaje on powyżej górnych dopuszczalnych widełek dla celu inflacyjnego NBP, ale i wciąż wzrasta)” – podał główny ekonomista KIG w komentarzu.

Zwrócił uwagę, że wzrost inflacji w ostatnich kwartałach był głównie pochodną wzrostu różnorakich kosztów wytwarzania. Z perspektywy światowej podkreślano głównie sytuację na rynku ropy i gazu, ale ostatnio też żywności. W Polsce koszty wytwarzania są od dłuższego czasu dodatkowo podbijane decyzjami administracji. Chodzi o ustalane urzędowe ceny użytkowania wody, gospodarki odpadami, pracy (m.in. płaca minimalna i dopasowania w wyższych płacach wymuszone nowymi rozwiązaniami w zakresie danin i podatków), koszty dopasowania się do pandemii, nowe daniny, wyższe daniny już istniejące, wzrost powinności i wymogów formalnoprawnych przy prowadzeniu działalności gospodarczej.

„Podwyższona inflacja to również pokłosie zbyt słabej wyceny złotego. Do niedawna mniej za wzrost cen odpowiedzialny był umiarkowanie rosnący popyt. Sytuacja w tym zakresie zaczęła się zmieniać – wkład popytu w inflację zaczął być już wyraźniej odczuwalny – zwłaszcza w sytuacji pojawiającego się miejscami niedostatku pewnych dóbr na światowych rynkach” – stwierdził Piotr Soroczyński w komentarzu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane