Sorry, karta nie działa

Paweł Zielewski
05-08-2002, 00:00

Dlaczego karty płatnicze wydane we Francji bez problemu działają w Polsce, a wydane w Polsce sprawiają czasem ogrom kłopotów we Francji? Bo tak — to jedyna odpowiedź na anomalię, której nikt nie potrafi wyjaśnić.

Połowa wakacji za nami, ale sezon zagranicznych wyjazdów Polaków trwa w najlepsze. Każdego roku, przejęci bezpieczeństwem pieniędzy swoich klientów, bankowcy radzą zabierać w dalekie podróże karty płatnicze. Każdego roku z zagranicznych wojaży wraca rzesza turystów psioczących na bankowców.

Niestety, nikt nie potrafi zrozumieć, a co dopiero wyjaśnić wątpliwej jakości fenomenu nagłego braku użyteczności części kart polskich banków nabywanej z chwilą przekroczenia granicy. Wystarczyła krótka sonda wśród powracających z zagranicznych wakacji, by przekonać się, że nie ma reguły ani co do kraju, ani miejsca płatności, ani rodzaju karty, która nie chce działać.

Nie należy jednak popadać w panikę i od razu rezygnować z zabierania ze sobą plastikowych pieniędzy. To nadal najlepszy sposób zabezpieczenia „finansowych tyłów” na wakacje. Coraz ważniejsze staje się jednak określenie ryzyka „zepsucia się” karty poza Polską.

Nie ma co kryć — zapewnienia bankowców o międzynarodowości wszystkich kart płatniczych wydawanych przez polskie banki nie zawsze zgadzają się ze stanem faktycznym. Ci, którzy mają i mogą — powinni w zagraniczne podróże zabierać ze sobą dwie karty — płaską jak Visa Electron lub Maestro i wypukłą jak Visa Classic czy MasterCard. Zabranie ze sobą jedynie karty płaskiej podwyższa ryzyko pozostania bez pieniędzy stojąc twarzą w twarz z bezduszną maszyną.

Posiadacz kart płatniczych wyjeżdżający za granicę zwykle ma do czynienia z pewnymi mitami.

Mit pierwszy to przekonanie, że w strefie euro lepiej funkcjonują karty systemu Europay (Maestro, MasterCard).

Mit drugi to przekonanie, że w Stanach Zjednoczonych i reszcie świata najlepiej sprawdzają się karty Visa.

Nie ma większego znaczenia, jaką kartę mamy przy sobie przekraczając granicę Polski. Oczywiście ci, którzy umiejętnie ograniczają ryzyko, zabiorą ze sobą karty dwóch systemów.

Problem polega jednak na tym, że relatywnie niewielu turystów może wziąć ze sobą karty nie tylko dwóch systemów, ale i dwóch rodzajów — płaską i wypukłą. Polskie banki dość niechętnie wydają karty wypukłe — nadal podstawowymi plastikowymi pieniędzmi są płaskie Visa Electron czy Maestro. Już nawet tylko z tego powodu warto posłuchać rad innych i zdecydować, jaką ilość gotówki zabrać jednak ze sobą.

Zdaniem użytkowników kart, nie ma reguły, którego banku karty sprawiają najwięcej problemów. Z drugiej strony, największe ryzyko, że bankomat lub sklepowy terminal nie przyjmie naszej propozycji zapłacenia plastikowym płaskim pieniądzem występuje m.in. we Francji, Grecji, na Węgrzech, Słowacji, Austrii, Hiszpanii. Nazwy tych krajów najczęściej pojawiają się w złorzeczeniach polskich turystów, posiadaczy Electronów i Maestro.

Problem — gotówka czy karta, pozostaje więc nierozstrzygnięty. Karta gwarantuje większe bezpieczeństwo finansowe (o ile zachowane zostaną podstawowe zasady bezpiecznego ich użytkowania). Gotówka gwarantuje z kolei to, że jest (o ile dobrze i umiejętnie ją schowamy). Tak czy inaczej — ryzyka nie da się zlikwidować. Można je za to poważnie ograniczyć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Zielewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sorry, karta nie działa