Sosnowiec sprawdza podatki od firm

TM
04-07-2012, 00:00

Samorządowcy mają kolejny sposób na podreperowanie budżetu. Klucz znajduje się w rękach przedsiębiorców.

Z powodu sytuacji finansowej gmin, powiatów i województw samorządowcy wylali już wiele łez. Część z nich bierze sprawy we własne ręce: szuka źródeł dodatkowych dochodów bądź stara się o uszczelnienie systemu podatkowego. Na ciekawy pomysł wpadli samorządowcy z Sosnowca, którzy w tym roku w miejskiej kasie będą mieć dziurę wielkości 61,8 mln zł. Magistrat chce wiedzieć, czy firmy prawidłowo wypełniają deklarację CIT-ST. To m.in. od niej zależy wielkość wpływów z podatku od przedsiębiorstw, który przynosi 7-8 mln zł. Przy budżecie 700 mln zł to bardzo mało.

— Od kilku lat notujemy spadek dochodów z tego podatku. Coraz niższy jest nie tylko wpływ CIT w dochodach miasta ogółem, ale też bezwzględna wielkość wpłat. Byliśmy ciekawi, czy jedynym powodem jest spowolnienie gospodarcze — tłumaczy Janusz Kaczor, skarbnik Sosnowca.

Każda gmina dostaje 6,71 proc. podatku CIT zapłaconego przez firmy działające na jej obszarze. Ale co ze spółkami, które mają w Sosnowcu tylko oddział, a centralę w innym mieście? W takim przypadku wysokość odpisu z CIT jest uzależniona od liczby osób na stałe zatrudnionych w Sosnowcu. I właśnie takie dane powinny znaleźć się w deklaracji podatkowej CIT-ST. Tyle teoria. Magistrat wynajął firmę doradczą, która sprawdziła, czy rzeczywiście firmy matki uwzględniają informacje o zatrudnionych w Sosnowcu w deklaracjach. Grupa Gumułka wytypowała 20 takich podmiotów. Pierwsze wnioski? Prawdopodobnie w Sosnowcu są firmy, które niewłaściwie wypełniają CIT-ST. Ani Wojciech Gumułka z doradczej firmy, ani Janusz Kaczor nie chcą jednak szacować, jak duże pieniądze przechodzą miastu koło nosa.

— To może być problem ogólnopolski — podkreśla Wojciech Gumułka.

Zasadnicze pytanie brzmi: jakie możliwości wpływania na firmy mają samorządy, by zgodnie z prawdą wypełniały deklarację CIT-ST? Zdaniem Wojciecha Gumułki, gminy i powiaty mogą przede wszystkim prowadzić akcje informacyjne i lobbingowe.

— Uważam, że urzędy skarbowe winny teraz bacznie przyjrzeć się problemowi. Chociaż można zakładać, że dla fiskusa ważne są przede wszystkim prawidłowo odprowadzone podatki, dla samorządów istotna jest kwestia ich sprawiedliwej redystrybucji. Zwłaszcza dziś, kiedy spowolnienie gospodarcze wymusza na nas niezwykłą dbałość o finanse publiczne — dodaje Janusz Kaczor.

— Przydałaby się platforma wymiany informacji między samorządami a urzędami skarbowymi. Wówczas wiedzielibyśmy, co się dzieje z naszymi pieniędzmi. Takich spraw jak z CIT-ST jest dużo więcej — mówi Magda Flisykowska-Kacprowicz, skarbnik Torunia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Sosnowiec sprawdza podatki od firm