Spada czarnorynkowa cena licencji

Marcin Bołtryk
opublikowano: 24-07-2003, 00:00

Gdy w 1997 r. wstrzymano wydawanie nowych licencji, uprawniających do prowadzenia działalności transportowej, na rynku szybko pojawiły się osoby, a nawet firmy, oferujące takowe — oczywiście „za drobną opłatą”. Ceny tych dokumentów sięgały nawet 70 tys. zł za sztukę, a i tak klientów nie brakowało.

Powoli jednak nielegalny obrót licencjami zamiera.

Ogółem na rynku jest 25,7 tys. licencji. Wydawanie nowych zostało wstrzymane ze względu na brak dodatkowych zezwoleń zagranicznych (dokumentów otrzymywanych na podstawie umowy międzynarodowej od właściwego organu innego państwa i upoważniających do wykonywania transportu na jego terytorium). W związku z tym firmy, które się rozwijały, miały do nich utrudniony dostęp.

— Prawo wyraźnie określa przypadki, w których licencja może zmienić właściciela. Na przykład jeden podmiot ma prawo zrzec się uprawnień na korzyść innego. Powołując się na ten zapis, przedsiębiorcy zaczęli nielegalnie obracać licencjami. Skoro można się zrzec dokumentu pożądanego przez jakiś podmiot — czemu na tym nie zarobić. Doszło do tego, że na rynku pojawili się pośrednicy, którzy za odpowiednią opłatą załatwiali licencje — wyjaśnia jeden z przewoźników.

Licencje są przyznawane w trybie decyzji administracyjnej, czyli handel nimi jest nielegalny. Trudno jednak zakazać handlowania czymś, co od lat funkcjonowało na rynku jako towar.

— Licencje przeważnie wyprzedawały firmy, które okazały się nierentowne. Dokument, jako jedyny, przedstawiał jakąkolwiek wartość, jest więc zrozumiałe, że znalazły się podmioty, które starały się go spieniężyć — tym bardziej że chętnych do zakupu nie brakowało — przekonuje przewoźnik.

Zadziwiające jest jednak to, że w miarę zbliżania się daty naszego wstąpienia do UE, cena licencji rosła. W 1998 r. za taki dokument trzeba było zapłacić około 35 tys. zł, a w połowie 2002 r. już blisko 70 tys. zł.

— Taki stan rzeczy dziwi podwójnie, gdy zwrócimy uwagę na to, że licencje stracą znaczenie w chwilę po akcesji — podkreśla jeden z przewoźników.

Tadeusz Wilk, dyrektor departamentu transportu samochodowego w ZMPD, wyjaśnia, że zgodnie z przepisami Piętnastki, po połączeniu z Unią Europejską, transport odbywać się będzie na podstawie licencji wspólnotowych.

— Dotychczasowe licencje międzynarodowe zostaną przepisane na licencje wspólnotowe. Nie będzie ograniczenia na zezwolenia, w związku z tym uzyskanie nowej licencji będzie łatwiejsze i nie związane z dodatkowymi kosztami — zapewnia Tadeusz Wilk.

Wzrost czarnorynkowych cen licencji, w miarę przybliżania się daty naszej akcesji, był możliwy prawdopodobnie dlatego, że w mniemaniu wielu, szczególnie małych firm transportowych, dokument taki był dobrą inwestycją. Liczyli na to, że po wstąpieniu do UE będą mogli sprzedać je z wielokrotnym zyskiem.

— Nic takiego się nie stanie. Art. 5 ustawy o transporcie drogowym wyraźnie mówi o warunkach, jakie trzeba spełnić, aby móc świadczyć usługi transportowe w Unii. Ten, kto ich nie spełni, nie będzie mógł wykonywać zleceń transportowych i straci uprawnienia — mówi Grzegorz Bielowicki, prezes VOS Logistics Polska.

W ostatnich miesiącach przewoźnicy, którzy do niedawna traktowali licencję jako swoistą lokatę, przejrzeli na oczy. Ceny spadły. Chociaż, jak podkreśla Grzegorz Bielowicki, wciąż są za wysokie.

— Vos Logistics Polska, mimo planów powiększania floty, czeka z zakupem nowych samochodów. Wprawdzie w ciągu kilku ostatnich tygodni cena licencji spadła z 70 do około 20 tys. zł za sztukę, to jednak wciąż nie jest to realna wartość tego dokumentu. W maju 2004 r., z chwilą wejścia do Unii, licencja stanie się powszechnie dostępna za darmo, dla tych, którzy już posiadają wymagane ustawowo kwalifikacje. To oznacza, że za kilka tygodni można je będzie kupić jeszcze taniej — mówi Grzegorz Bielowicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy