Spadają zyski spółek węglowych, rosną apetyty płacowe górników

Maria Trepińska
11-12-2007, 00:00

Odliczanie rozpoczęte. Jeśli związki postawią na swoim, za tydzień zacznie się strajk. To tylko pogrąży i tak coraz gorsze wyniki branży.

Dzisiaj będą znane wyniki referendum strajkowego w Kompanii Węglowej

Odliczanie rozpoczęte. Jeśli związki postawią na swoim, za tydzień zacznie się strajk. To tylko pogrąży i tak coraz gorsze wyniki branży.

Wszystkie organizacje związkowe działające w Kompanii Węglowej (KW), największym koncernie górniczym, zwarły szeregi. Powód? Wszyscy nagle chcą podwyżek płac. I to jeszcze w tym roku. W dość powszechnej opinii jest to także próba sił między Solidarnością, która poparła PiS w wyborach, z rządem PO-PSL.

Wczoraj od rana w 17 kopalniach KW komitet protestacyjny przeprowadził referendum w sprawie organizacji strajku, jeśli nie dojdzie do porozumienia płacowego. Dzisiaj poznamy wyniki i wtedy się okaże, czy 17 grudnia w koncernie wstrzymane zostanie wydobycie węgla. Jeśli na dobę stanęłyby wszystkie kopalnie giganta (a jest ich 17), oznaczałoby to ubytek w wydobyciu rzędu 190 tys. ton, co się przekłada na utratę 35 mln zł przychodów. Dodajmy, że w ostatnich referendach za strajkową opcją opowiadało się 90 proc. głosujących.

Duże apetyty

Związkowcy oczekują od zarządu KW, którym kieruje Grzegorz Pawłaszek, podwyżek wynagrodzeń jeszcze w grudniu o blisko 6,9 proc. i zwiększenia ekwiwalentu barbórkowego do 500 zł. To nie koniec. W przyszłym roku płace miałyby wzrosnąć o 14 proc. Zbigniew Madej, rzecznik KW, stawia sprawę jasno: w tym roku spółka nie ma możliwości wypłaty dodatkowych pieniędzy, ponieważ z jednej strony ograniczona jest tzw. wskaźnikiem wynagrodzeń ustalonym przez Komisję Trójstronną, a z drugiej notuje straty finansowe. Prezes Pawłaszek na początku grudnia zapewnił, że ponad 63-tysięczna załoga może liczyć na około 10-procentową podwyżkę, ale w 2008 r.

Wczoraj również zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) prowadził negocjacje ze związkowcami.

— Oczekujemy podwyżek płac jeszcze w tym roku na poziomie 11 proc. Zarząd zgodził się na 8 proc. Czy uda się nam porozumieć? To się okaże dzisiaj. Wtedy podejmiemy też decyzję co do dalszych kroków — mówi Andrzej Ciok, przewodniczący Solidarności w należącej do JSW kopalni Jas-Mos.

Jarosław Zagórowski, prezes JSW, podkreśla, że nie może się zgodzić na podwyżki ponad 8-procentowe w tym roku, ponieważ spadło wydobycie i zyski.

Tylko w Katowickim Holdingu Węglowym (KHW), zarządzanym przez Stanisława Gajosa, panuje spokój.

— Zarząd prowadzi rozmowy ze stroną społeczną w sprawie podwyżek płac o 10 proc. w przyszłym roku — mówi Ryszard Fedorowski, rzecznik KHW.

Jazda w dół

W ocenie Janusza Olszowskiego, prezesa Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, górnikom należą się podwyżki, ale powinny być one skorelowane z wynikami spółek. Z najnowszych danych branży za dziesięć miesięcy tego roku wynika, że zysk netto jest niższy o 351,2 mln zł niż przed rokiem i wynosi 161,9 mln zł. Utrzymuje się wysokie zadłużenie — ponad 6 mld zł, a wydobycie spadło o blisko 5,6 mln ton. Wynagrodzenie z narzutami w tym czasie wyniosło 6,1 mld zł i było wyższe o 16,8 mln zł niż w 2006 r. przy spadku zatrudnienia w kopalniach o 3230 osób. Płace w kopalniach stanowią 46 proc. kosztów produkcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Spadają zyski spółek węglowych, rosną apetyty płacowe górników