Spadek złotego zahamowany, obligacje odrabiają straty

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 31-01-2006, 17:23

Komentarz Rady Polityki Pieniężnej wskazujący na brak zagrożeń dla celu inflacyjnego i rozbudzający nadzieje na kolejne obniżki stóp zatrzymał spadek złotego i cen obligacji na koniec dnia. Pozytywne tendencje mogą być kontynuowane w środę.

Komentarz Rady Polityki Pieniężnej wskazujący na brak zagrożeń dla celu inflacyjnego i rozbudzający nadzieje na kolejne obniżki stóp zatrzymał spadek złotego i cen obligacji na koniec dnia. Pozytywne tendencje mogą być kontynuowane w środę.

    Około godziny 16.35 za euro płacono 3,8220 zł wobec 3,8200 zł na otwarciu i 3,8182 zł na zamknięciu w poniedziałek. Dolara wyceniano na 3,1520 zł wobec odpowiednio 3,1570 zł i 3,1595 zł.

    Odchylenie od parytetu wynosiło 17,74 proc. po mocnej stronie.

    Przed godziną 16.00 euro kosztowało 3,8380 zł, zaś dolar 3,1680 zł.

    "W ciągu dnia było nieciekawie. Inwestorzy zagraniczni wychodzili z Polski i widać to było nie tylko po kursie walutowym, ale też po notowaniach giełdowych i rynku długu. Po pozytywnym komentarzu RPP złoty zaczął się jednak umacniać. Ze strony rady nie padło stwierdzenie, że wtorkowa decyzja to koniec obniżek. A tego się rynek spodziewał" - powiedział PAP Marek Ślebioda z TMS.

    Indeks największych spółek WIG 20 spadł we wtorek na zamknięciu o 4,53 proc. Wśród spółek, które przewodziły spadkom, znalazł się m.in. KGHM. jego akcje straciły 12,6 proc.

    Analitycy tłumaczyli odwrót zagranicznych inwestorów m.in. wzrostem obaw o rozwój sytuacji politycznej. W trakcie wtorkowej debaty w Senacie nad budżetem stało się jasne, że prezydent nie otrzyma ustawy do podpisania już dziś. A to, według uczestników rynku, oznacza początek dwutygodniowego okresu politycznej niepewności.

    Nastroje na rynku poprawiły się dopiero po komentarzu RPP do decyzji o redukcji stóp. O ile sama obniżka o 25 pb była już uwzględniona w cenach, o tyle stwierdzenie, że rada oczekuje niższego tempa wzrostu cen w 2006 roku wobec przewidywań z sierpnia ubiegłego roku, zatrzymały tendencje spadkowe na rynku walutowym i rynku długu.

    Projekcja RPP przedstawiona po styczniowym posiedzeniu wskazuje, że tempo wzrostu cen w 2006 r. będzie niższe od oczekiwanego w sierpniowej projekcji, ale w 2007 r. inflacja przyspieszy i pod koniec roku zbliży się do poziomu z projekcji przedstawionej w sierpniu 2005.

    Według projekcji i przy założeniu niezmienionych stóp procentowych z 50-procentowym prawdopodobieństwem inflacja utrzyma się w przedziale 0,5-2,3 proc. w IV kw. 2006 r. (wobec 1,0-3,1 proc. w projekcji z VIII; 1,1-3,6 proc. w IV kw. 2007 r. (wobec 1,2-4,1) oraz 0,8-3,9 w IV kw. 2008 r.

    "We wtorek było już za późno, aby rynek w pełni na to zareagował. Projekcja wskazuje, że nie ma żadnych zagrożeń dla celu. Możliwe, że to rozbudzi oczekiwania na kolejną obniżkę stóp o 25 pb." - powiedział PAP Marek Kaczor z PKO BP.

  Około godziny 16.35 dochodowość dwuletnich papierów OK1207 wyniosła 4,33 proc. wobec 4,35 proc. na otwarciu i 4,39 proc. wieczorem w poniedziałek, pięcioletnich DS1110 4,91 proc. w stosunku do 4,96 proc. i 4,94 proc., a dziesięcioletnich DS1015 5,05 proc. względem 5,08 proc. i 5,07 proc.

    "W środę powinniśmy mieć kontynuację trendu wzrostowego" - dodał Kaczor.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane