Spadki mimo wszystko

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 08-12-2006, 00:00

Czwartkowe dane o liczbie tzw. nowych bezrobotnych w minionym tygodniu okazały się zgodne z oczekiwaniami i nie miały większego wpływu na przebieg notowań na amerykańskich giełdach. Jednak czekając na piątkowe, bardzo istotne, dane o kondycji rynku pracy w listopadzie inwestorzy powstrzymywali się przed podejmowaniem bardziej ryzykowanych decyzji, raczej sprzedając niż kupując akcje. W efekcie główne indeksy spadły.

Ekonomiści oczekują, że największa gospodarka świata stworzyła w listopadzie w sektorach pozarolniczych około 110 tys. miejsc pracy. To o blisko 20 tys. więcej niż miesiąc wcześniej. Wskaźnik powinien pozwolić lepiej ocenić aktualną kondycję gospodarki Stanów Zjednoczonych, choć nie można wykluczyć, że podobnie jak to miało już miejsce nie raz, jeszcze bardziej zaciemni obraz. A to doskonałe warunki dla spekulantów.

Silnie spadała wycena papierów Home Depot. Największa sieć sklepów z artykułami budowlano-montażowymi poinformowała, że musi zaktualizować dane w bilansach z powodu złego księgowania opcji na akcje przez ostatnie 19 lat. Pod kreską toczył się również handel papierami Eli Lilly. Jeden z gigantów sektora farmaceutycznego rozczarował prognozą na przyszły rok.

Silnym wzrostem mogły natomiast pochwalić się papiery koncernu medialnego News Corp. Inwestorzy dobrze przyjęli informację, że spółka porozumiała się z Libery Media w sprawie odkupienia swoich aktywów o wartości sięgającej 11 mld USD. W nienajlepszych nastrojach kończyli z kolei sesję akcjonariusze Hershey Foods Corp. Producent słodyczy i przekąsek obniżył swoją prognozę finansową na 2006 r. co zdopingowało analityków Goldman Sachs do zredukowania rekomendacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu