Spadki w europie, obawy o wysokie koszty finansowania utrzymane

Grażyna Mendrych DM TMS Brokers SA
18-11-2011, 12:14

Obawy o niewypłacalność krajów Starego Kontynentu wciąż nie odstępują inwestorów. Każdego dnia na horyzoncie pojawiają się nowe rekordy rentowności obligacji kolejnych państw Eurolandu, dotąd uważanych za stabilne gospodarczo.

Sytuacja ta świadczy o palącej potrzebie szybkich decyzji decydentów politycznych. Jak wczoraj podała agencja Fitch Ratings, włoska gospodarka prawdopodobnie już znajduje się w recesji. Agencja zwróciła również uwagę, że rentowność włoskich obligacji wzrosła do takiego poziomu, który w przypadku przedłużenia tego stanu rzeczy sprawi, że dług publiczny znajdzie się na niezrównoważonej ścieżce. Z powodu planowanej dużej puli wykupów włoskich obligacji na luty, konieczne jest utrzymanie przez Włochy dostępu do rynku długu. Istotną informacją dla rynku było rozpoczęcie rozmów węgierskiego rządu z MFW. Rozmowy dotyczyły  nowej formy współpracy, która dotychczas przyjmowała formę pożyczki. Obecnie zaproponowane przez Węgrów rozwiązanie ma bardziej charakter polisy ubezpieczeniowej. Warto dodać, iż aktualne rentowności 10-letnich obligacji Węgier kształtują się na poziomie 8,89 proc.

Wczorajsza sesja na Wall Street przyniosła mocne spadki. Dane makro nie zrobiły na inwestorach większego wrażenia. Nastroje za Oceanem identycznie jak w Europie, w głównej mierze były pochodną wyniku aukcji na hiszpańskie i francuskie obligacje. Wolumen obrotów na rynkach był wyraźnie zwiększony w stosunku do poprzednich sesji. Na zamknięciu Nasdaq stracił 1,96 proc. finiszując na poziomie 2587 pkt. Indeks Dowa spadł o 1,13 proc. do wartości 11771 pkt. Z kolei S&P 500 zniżkował o 1,68 proc. i wyniósł na koniec dnia 1216 pkt. Na wykresie dziennym S&P500 obserwujemy formację trójkąta, której wierzchołek porusza się w wąskim reangu. Bez wsparcia pozytywnymi informacjami, możliwe będzie wybicie dołem.

W Azji równie mocna przewaga niedźwiedzi. Azjatyckie rynki też boją się kryzysu długu w strefie euro, z powodu możliwej jego eskalacji na sektory bankowe w USA i Azji. Indeks Nikkei 225 podczas wczorajszej sesji  zanotował spadek o 1,24 proc. do wartości 8375pkt. znalazł się tym samym na poziomie najniższym od miesiąca, obecnie wyraźnie wchodząc w trend boczny. Jeszcze silniejsze zniżki zanotowały indeksy Hang Seng spadając o 1,73 proc. do poziomu 18491 pkt. oraz Shanghai Composite zamykając się poniżej otwarcia o 1,88 proc. na poziomie 2531 pkt.

W efekcie spadków za Ocean nastroje na europejskim kontynencie znów się pogorszyły. Ciągły niepokój o rynek długu wraz ze sporami o rolę ECB,  nie pomagają notowaniom dzisiejszej sesji. FTSE 100 traci 0,62 proc. do wartości 5389 pkt. Indeks CAC 40 spada o 0,03 proc do poziomu 3010 pkt. Natomiast DAX spada o 0,26 proc. do poziomu 5830 pkt. W Europie spadki w głównej mierze podyktowane są słabymi notowaniami sektora bakowego , który to najsilniej zaangażowany jest w papiery dłużne śródziemnomorskich państw strefy euro.

Na warszawskim parkiecie sesja podobnie jak na europejskich rynkach pod znakiem spadków. Indeks WIG20 traci 0,04 proc. spadając do poziomu 2292 pkt. wobec wczorajszego zamknięcia. Równie niewielkie spadki notuje mWIG40 spadając 0,61 proc. do wartości 2215 pkt. Z kolei sWIG80 zniżkuje 0,43 proc. do poziomu 8964 pkt. W Polsce inwestorzy będą dziś wsłuchiwać się w expose premiera Tuska, w oczekiwaniu na deklaracje głębszych zmian w naszej gospodarce.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grażyna Mendrych DM TMS Brokers SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Spadki w europie, obawy o wysokie koszty finansowania utrzymane