Spadkowy początek tygodnia na rynku ropy naftowej

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 30-09-2019, 10:17

Po ubiegłotygodniowych wyraźnych zniżkach notowań ropy naftowej, nowy tydzień nie przynosi istotnych zmian nastrojów inwestorów.

Cena tego surowca znajduje się nadal pod presją podaży. Cena ropy Brent znajduje się w okolicach 61 USD za baryłkę, z kolei notowania ropy WTI oscylują tuż poniżej poziomu 56 USD za baryłkę.

Dzisiaj rano pewnym wsparciem dla cen ropy naftowej są lepsze od oczekiwań dane makro w Chinach. Niemniej, nie są one na tyle pozytywne, aby doprowadzić do powrotu cen ropy do istotnych wzrostów. Obawy dotyczące przyszłości spowalniającej gospodarki chińskiej oraz tamtejszego popytu na ropę naftową nie znikną po jednym pozytywnym odczycie. 

Tymczasem presję na niższe ceny ropy naftowej wywiera powrót do dużej produkcji ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej. Na początku bieżącego tygodnia pojawiły się informacje o wzroście możliwości produkcyjnych w tym kraju do 11,3 mln baryłek dziennie. Obecnie panuje wyczekiwanie na informacje ze strony Saudi Aramco na temat faktycznej produkcji i tego, czy powróciła ona już w całości do poziomów sprzed ataków dronowych z połowy września.

Ponadto, warto pamiętać, że sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje niestabilna i nie można wykluczyć, że tamtejsze wydarzenia polityczne będą wpływać na ceny ropy. W niedzielę saudyjski książę powiedział w wywiadzie, że ceny ropy naftowej potencjalnie mogłyby gwałtownie wzrosnąć, jeśli świat nie zjednoczy się, aby „powstrzymać Iran”. Jednocześnie, wyraził on chęć pokojowego rozwiązania, a nie konfliktu zbrojnego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy