Spadną ceny prostych usług transportowych

Marcin Bołtryk
04-09-2003, 00:00

Rentowność działalności transportowej w naszym kraju jest bliska zera. Ponieważ wysokość cen usług bezpośrednio przekłada się na opłacalność prowadzenia działalności w tej branży, wielu przedsiębiorców pokłada nadzieje w tym, że po wstąpieniu naszego kraju do UE wzrosną ceny usług transportowo-logistycznych lub zmaleją koszty. Jednak scenariuszy, według których mogą kształtować się ceny po akcesji, jest wiele.

Zdaniem Janusza Górskiego, prezesa Spedpolu, trudno jest w tej chwili przewidzieć przyszłą wysokość cen usług transportowych. Wiele wskazuje jednak na to, że w przewozach międzynarodowych ceny prostych zadań będą malały.

— Na rynku mogą się pojawić nowi przewoźnicy z krajów nadbałtyckich z dobrym, ekologicznym taborem. Z drugiej jednak strony wprowadzenie opłat środowiskowych czy też wzrost kosztów dostępu do świadczenia usług przewozowych (międzynarodowych i krajowych) oraz proponowany podatek autostradowy mogą prowadzić do wzrostu stawek. Podobny wpływ będzie miało wprowadzenie dyrektywy o cenach minimalnych w zakresie transportu. Tak więc trudno w tej chwili prognozować, jaki będzie kierunek zmian cen. Zdecyduje o nim siła oddziaływania powyższych czynników — opowiada Janusz Górski.

Zmiany te będą jednak rozłożone w czasie, zgodnie z wynegocjowanym układem akcesyjnym, w którym przyjmuje się możliwość udostępnienia rynku danego państwa dla obcych przewoźników praktycznie dopiero po 5 latach, przy czym okres ten może być wydłużony, jeśli dopuszczenie na rynek przewoźników obcych zagraża przewoźnikom miejscowym.

— W przypadku usług niestandardowych ceny będą się kształtowały zależnie od ich dostępności i popytu. Można jednak prognozować, że zapotrzebowanie na usługi o wyższym stopniu indywidualizacji będzie rosło — przewiduje Janusz Górski.

Tomasz Buraś, wiceprezes do spraw operacyjnych w Servisco/DHL Express, uważa, że po wejściu Polski do UE ceny usług transportowych nie zmienią się.

— Jednak za tę samą cenę klient będzie otrzymywał usługi o znacznie wyższej jakości niż obecnie. Będzie to pośrednio związane z otwarciem granic Polski dla nowych operatorów i ich know-how. To, co będzie wyróżniało liderów na rynku TSL, to usługi dodane — przekonuje Tomasz Buraś.

Waldemar Rybak, dyrektor działu międzynarodowego w Masterlink Express, jest przekonany, że po wejściu do UE spadną przede wszystkim ceny usług spedycji i odpraw celnych.

— Stanie się tak głównie za sprawą wzrostu konkurencji. Pojawią się nowe, duże firmy zachodnie. Poza tym brak barier celnych pozwoli na obniżenie cen przesyłek międzynarodowych o wartość odprawy celnej w Polsce. Ceny w kraju nie powinny się znacznie zmienić, bo i tak są bardzo niskie — mówi Waldemar Rybak.

Zastanawiając się nad wysokościami cen usług transportowych po rozszerzeniu granic Unii, warto podzielić rynek transportu drogowego na przewozy krajowe i międzynarodowe.

— W przewozach międzynarodowych frachty nie będą rosły, bo już dzisiaj są na poziomie europejskim. Natomiast polscy przewoźnicy mogą skorzystać, jeżdżąc na trasach wewnątrz UE — są one trochę bardziej opłacalne niż kursy po Polsce. Należy jednak brać pod uwagę możliwy spadek cen za przewozy wewnątrzunijne. Obecnie tamtejszy rynek jest prawie zamknięty dla przewoźników ze Wschodu, i stąd biorą się nieco wyższe ceny — zauważa Grzegorz Bielowicki, prezes VOS Logistics Polska.

Dodaje, że jeśli chodzi o przewozy w Polsce, to średni przychód z kilometra drogi ciężarówki wzrośnie nawet do około 0,9 EUR.

— Czyli więcej niż na terenie UE. Koszt transportu w naszym kraju z powodu fatalnego stanu dróg musi być większy (samochód jedzie dłużej). Jednak cena zacznie rosnąć dopiero wtedy, kiedy wprowadzi się w Polsce zakaz jazdy na oleju opałowym i zacznie kontrolować stan techniczny pojazdów oraz egzekwować obowiązek posiadania tachografów — czyli wtedy, kiedy wymagania wobec przewoźników będą rzeczywiście identyczne jak w UE — mówi Grzegorz Bielowicki.

Zapotrzebowanie na usługi kurierskie i przewozowe jest zależne od stanu i kondycji gospodarki oraz popytu na rynku w Polsce oraz za granicą. Firmy, które korzystają z usług transportowych, nadal będą z nich korzystały. Jest to uwarunkowane ich funkcjonowaniem i rozwojem.

— Spodziewam się jednak wzrostu oczekiwań klientów, co do jakości usług. Dla operatorów logistycznych oznacza to udoskonalanie oferty, co powoduje, iż typowa usługa przewozu stanie się raczej usługą logistyczną, a nie tylko transportową — przekonuje Tomasz Buraś.

Grzegorz Bielowicki, podkreśla, że cena zależy wyłącznie od podaży i popytu. A ponieważ rynek nowej UE będzie rynkiem jednolitym, ceny się szybko wyrównają. Poziom kosztów w poszczególnych krajach będzie miał wpływ jedynie na rentowność przewoźników.

— Trudno dziś oszacować, jaki wpływ na naszą branżę będą miały ewentualne zmiany cen. Zależy to od wielu czynników. Jeżeli nastąpi znaczny wzrost ilości przesyłek, to ceny spadną — przypuszcza Waldemar Rybak.

Jego zdaniem, na wstąpieniu Polski do UE zyskają przede wszystkim klienci branży TSL, a stracą firmy świadczące usługi spedycyjno-logistyczne i celne, zwłaszcza te nastawione na sprzedaż prostych produktów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Spadną ceny prostych usług transportowych