Spalanie publiczno-prywatne

BARBARA WARPECHOWSKA
04-12-2016, 22:00

Śmieci dadzą prąd i ciepło. Spalarnia w Poznaniu jako jedyna w Polsce powstała w formule PPP.

Budowa Instalacji Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych (ITPOK) kosztowała 725 mln zł. Powstający od kwietnia 2014 r. obiekt znajduje się w sąsiedztwie Elektrociepłowni Karolin. Będzie przetwarzał 210 tys. ton odpadów rocznie z Poznania i dziewięciu sąsiednich gmin, gdzie mieszka 740 tys. osób. Uruchomienie instalacji zaplanowano na ten kwartał.

Duża moc.
Zobacz więcej

Duża moc.

Wydajność poznańskiej spalarnii to 210 tys. ton rocznie, produkcja ciepła wyniesie do 34 MW, a energii elektrycznej: 15 MW.

Technologia i harmonogram

Inwestor — Sita Zielona Energia — do budowy wybrał konsorcjum Hitachi Zosen Inova i Hochtief. Poznańska instalacja jest wyposażona w dwa ruszty. Technologia rusztowa jest najchętniej wykorzystywana w Europie. Stosuje ją ponad 90 proc. spośród prawie 500 europejskich spalarni. Zapewnia wysoką skuteczność spalania, spełnianie surowych norm środowiskowych, a jednocześnie dużą efektywność energetyczną, kosztową i niezawodność. Bezpieczeństwo emisji spalin gwarantują również metody ich oczyszczania.

— ITPOK jest na etapie rozruchu technologicznego, choć już dziś osiągnęliśmy 100 proc. mocy przerobowych termicznego przetwarzania odpadów komunalnych. Rozpoczęcie eksploatacji nastąpi z chwilą uzyskania statusu instalacji regionalnej — RIPOK. Wniosek Sita w tej sprawie jest procedowany przez sejmik województwa wielkopolskiego — informuje Szymon Cegielski, dyrektor kontraktu z firmy Sita Zielona Energia. Zaznacza, że na żadnym etapie projektowania i budowy nie trzeba było wprowadzać istotnych zmian w dokumentacji ani budżecie. To efekt precyzyjnego zaplanowania realizacji inwestycji i przygotowania odpowiednio szczegółowego harmonogramu.

— Wielomiesięczne, czasem wyczerpujące negocjacje przed podpisaniem umowy partnerstwa publiczno-prywatnego i związanej z nim umowy z wykonawcą spowodowały, że podczas realizacji nie wymagała istotnego aneksowania — mówi Szymon Cegielski. Prace budowlane trwały 21 miesięcy od wejścia wykonawcy na teren inwestycji. W styczniu 2016 r. rozpoczęła się faza tzw. zimnego rozruchu, który polegał na sprawdzeniu poprawności funkcji elektrycznych, mechanicznych i logistycznych całego systemu. Następnie po kolei sprawdzano m.in. ustawienia i rejestrację parametrów wag samochodowych, działanie układów sterowania ruchem pojazdów, działanie układów do homogenizacji i załadunku odpadów do kotłów, tj. suwnice, belownicę do odpadów, kruszarkę. Natomiast po rozpoczęciu tzw. gorącego rozruchu spalarni testowano działanie układu produkcji energii i układów zabezpieczających. Co było największym wyzwaniem podczas realizacji inwestycji?

— Wielkim wyzwaniem dla wszystkich osób zaangażowanych w realizację projektu było dotrzymanie harmonogramu zakładającego ukończenie pierwszego etapu budowy, czyli części konstrukcyjno-budowlanej, w 21 miesięcy od wejścia na plac budowy, a całego obiektu w 43 miesiące od podpisania umowy — przyznaje Szymon Cegielski.

Finansowanie hybrydowe

— Poznań nie był gotów sfinansować całej tak dużej inwestycji, dlatego szukaliśmy takiego rozwiązania, aby przedsięwzięcie nie miało negatywnego wpływu na dług publiczny miasta — tłumaczyła rok temu Bożena Przewoźna, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej UM Poznania.

Miasto zaczęło się starać o dofinansowanie unijne. Przygotowania i analizy rozpoczęto w 2004 r., a ich ostatecznym efektem było podpisanie w 2011 r. umowy o dofinansowanie przedsięwzięcia zatytułowanego „System gospodarki odpadami dla miasta Poznania” na 330 mln zł w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-13. Analizy dowiodły, że optymalnym rozwiązaniem przy realizacji tej inwestycji będzie wykorzystanie formuły partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), która pozwoli miastu wykorzystać doświadczenie prywatnego partnera w projektowaniu, finansowaniu, budowy i eksploatacji tego typu obiektów. Dlatego Poznań zdecydował o budowie spalarni odpadów w tym kształcie z możliwością wykorzystania dotacji unijnej. Ta nietypowa struktura finansowa opiera się na połączeniu pieniędzy prywatnego inwestora, którym jest Sita Zielona Energia, z dotacją unijną, którą dostało miasto. Poznań zostanie właścicielem spalarni po 25 latach. Do tego czasu będzie nią operowała Sita Zielona Energia, a miasto będzie jej płaciło za termiczne przekształcanie odpadów. Natomiast przychody ze sprzedaży prądu i ciepła zasilą budżet miasta. &

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BARBARA WARPECHOWSKA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Spalanie publiczno-prywatne