Specjalne strefy potrzebują zmian

Małgorzata Grzegorczyk
14-07-2010, 06:43

O czym marzą firmy ze stref ekonomicznych? O złagodzeniu warunków inwestowania. W zamian obiecują nowe projekty. "Przejściowa zadyszka? Polskie SSE — okiem przedsiębiorcy" — prezentujemy raport firmy Deloitte.

Od półtora roku rząd pracuje nad nowelizacją ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych (SSE). Konflikt na linii Ministerstwo Gospodarki (MG) — Mnisterstwo Finansów (MF) zaostrzył się do tego stopnia, że nie udało się dojść do porozumienia podczas posiedzenia Rady Ministrów 6 lipca. Wczoraj rząd dalej dyskutował o sprawie. Bez decyzji.

Dobre wyobrażenie o oczekiwaniach firm działających w strefach daje najnowszy raport Deloitte, w którym wzięły udział 152 firmy ze wszystkich 14 SSE. Sporo firm obawia się, że ze względu na kryzys nie zdoła zrealizować inwestycji w takiej skali, w jakiej planowały. Dotyczy to szczególnie przedsiębiorców, którzy otrzymali zezwolenia w 2008 r., roku boomu inwestycyjnego. To firmy, które dopiero budują fabryki. Co gorsza, sprawa dotyczy wielu przedsiębiorców zatrudniających powyżej 500 osób, a więc sztandarowych inwestorów, którzy mieli przyciągać kooperantów. Teraz firmy martwią się, że nie zatrudnią tylu pracowników, ilu obiecały.

Więcej w środowym "Pulsie Biznesu"

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Specjalne strefy potrzebują zmian