Spiski: Pustki w sieci, czyli dorszowa krucjata antykorupcyjna

ads
27-06-2008, 00:00

Polska wycofała skargę przeciw Komisji Europejskiej w sprawie połowów dorszy na Bałtyku. Nasi rybacy, zdaniem eurobiurokratów, przekroczyli limity połowowe. Poprzedni rząd zachęcał jednak do zarzucania sieci — i zaskarżył decyzję Komisji; obecny rezygnuje z tej walki.

Nieżyczliwi uznali, że to kapitulacja wobec Brukseli. Inni, zwolennicy teorii spiskowych twierdzą, że chodzi o świadome niszczenie polskiego rybołówstwa. Dotarliśmy jednak do prawdziwych motywów tej decyzji. Spowodowana jest ona niezłomną determinacją rządu w walce z korupcją!

Rządowy pełnomocnik do walki z korupcją, Julia Pitera sporządziła wstrząsający raport o wykorzystaniu przez poprzednią ekipę służbowych kart kredytowych. Otóż użytkownicy tych kart płacili nimi z publicznych pieniędzy — za dorsza! Rząd postanowił rozwiązać sprawę raz na zawsze. Gdy rybacy nie będą łowili dorsza, nie będzie go można kupić w sklepach. I znikną szokujące wydatki naszych wybrańców. Wszak Julia Pitera zapowiadała, że lepiej zwalczać przyczyny korupcji niż jej skutki. W tym przypadku: dorsza.

DLACZEGO?

I kto teraz powie o rządzie czczych obietnic? Słowo się rzekło, kobyłka u płota. Dorszowym radykalizmem z walce z korupcją rząd liberałów/ludowców zakasował nieudaczników z PiS.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ads

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Spiski: Pustki w sieci, czyli dorszowa krucjata antykorupcyjna